HarmoniaświatłoPokój  


                                          


 
   
          

Ptak  


  
   Sesja


   O mnie

   Z praktyki

   Podziękowania

   Spotkania

   Kontakt
 
   Płatność
  
                                           
 

        Modlitwa
       
       
         Modlitwa:
                         "Dwaj najwięksi Apostołowie, których Chrystus Pan uczynił filarami
                         Kościoła św. zostali nawróceni nie za pomocą kazania, ale przez
                         modlitwę: św.Paweł zawdzięcza swe nawrócenie św.Szczepanowi,
                         a nawrócenie św. Augustyna wymodliła jego matka św. Monika!
                         Modlitwa jest bowiem rodzicielką Dusz".
                                                                                                 Bł.Maria Karwowska

                         "Człowiek, który się nie modli jest jak żołnierz bez broni między
                         nieprzyjaciółmi na polu walki".
                                                                                                 Bł.Maria Karwowska
        

         Modlitwy:
         Proszę wspomnijcie w modlitwie tych dzięki, którym one istnieją. Bóg zapłać.

Skrzynka intencji
Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej

"Pokładaj zawsze nadzieję w Bogu,
który chce ci pomóc, bo jest dobry;
i umie - bo jest mądry;
i może, bo jest wszechmocny"

 

 
                           Internetpatronem internetu jest św.Izydor

                           Modlitwa przed przeglądaniem, zapoznaniem się,
                           czytaniem,
uczestniczeniem we wszelkiego rodzaju
                           aktywności na internecie, lub z nią związaną.

                        Wszechmocny i wieczny Boże,
                        Który stworzyłeś nas na Twoje podobieństwo
                        i poleciłeś nam szukać, przede wszystkim, tego co dobre,
                        prawdziwe i piękne,
                        szczególnie w Boskiej Osobie Twego Jednorodzonego Syna,
                        Pana naszego Jezusa Chrystusa,
                        pomóż nam, błagamy Ciebie,
                        przez wstawiennictwo św. Izydora, biskupa i doktora,
                        abyśmy podczas naszych wędrówek w internecie
                        kierowali nasze ręce i oczy tylko na to, co podoba się Tobie
                        i traktowali z miłością i cierpliwością
                        wszystkie te osoby, które spotkamy
                        przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Święty Izydorze, módl się za nami!
(Święty Izydor jest patronem internetu)
 

                                                                                                      *Autorem modlitwy jest J.T.Zuhlsdorf.
                                                                                                        Na język polski przetłumaczyła Asia Kozak      
          
                             1. Świętego Augustyna.
                             2. Modlitwa o łaskę pogody ducha.
                             3. Modlitwa lekarza.
                             4. Modlitwa pielęgniarki.
                             5. Modlitwa za służbę zdrowia.
                             6. Modlitwa Hakima.
                             7. Modlitwa o dobrego męża.
                             8. Modlitwa o dobrą żonę.
                             9. Modlitwa w utrapieniu.
                           10. Modlitwa o urodzaje.
                           11. Modlitwa o zdrowie.
                           12. Modlitwa opiekujących się chorymi.
                           13. Modlitwa w każdej potrzebie.
                           14. Modlitwa Rodziców za dzieci.
                           15. Tajemnica Szczęścia czyli Dar 15 modlitw Świętej Brygidy.
                           16. Modlitwy do Matki Bożej /w j. angielskim około 100 modlitw/
                           17. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły /supełki/  j.ang
                                  18. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej węzły /supełki/   j.polski
                                 wersja do do wgrania PDF                                      

                                 
Modlitwa Św. Augustyna
                  
          Prowadź mnie Panie Jezu, przeprowadź mnie łagodnie przez następne lata mego życia.
          Niech Twa uzdrawiająca miłość przepływa przez te lata i kiedy przygotowuję się do powrotu do
          domu Ojca, niech wprowadzi mnie w kolejne lata życia ... . Sam dokończ niedokończone dzieło
          mego życia. Pozwól patrzeć wstecz w moje życie oczami pełnymi przebaczenia i miłości. Niech
          Twoja miłość, uzdrowienie i przebaczenie przenikną każdą chwilę mego życia. Dziękuję Ci
          Panie za wszystkie uzdrowienia, jakich doznałem od Ciebie w swym życiu. Ojcze dziękuję Ci za
          wspaniały dar uzdrowienia, którym mnie obdarzasz. Proszę dokonuj we mnie dalszego swego
          dzieła uzdrowienia, tak abym stał się prawdziwie wolny i nigdy już nie był taki jaki byłem wczoraj,
          abym umiał kochać samego siebie, samemu sobie przebaczyć, miłować Ciebie Boże, moich
          przyjaciół, najbliższych i z wdzięcznością przyjmować ich miłość. Amen
.
    
                                                                                                                           świȨty  Augustyn  fragment

 
                  
MODLITWA O ŁASKĘ Pogody  Ducha   

         Zechciej mi dać, o Panie, zdrowie ciała i umiejętność zachowania go. Zechciej mi dać, o
         Panie Świętą duszę, która ma stale na oku to, co jest dobre i czyste. Spraw, abym w obliczu
         pokusy do grzechu nie wpadał w strach, ale umiał znaleźć sposób przywrócenia wszystkim
         rzeczom należytego porządku. Zechciej o Panie, dać mi duszę, której obca jest nuda  i która nie
         zna szemrania, wzdychań i utyskiwań. Nie pozwól, żebym kłopotał się zbyt wiele  wokół tego
         panoszącego się czegoś, co się nazywa moje „ja”. Panie, obdarz mnie zmysłem humoru. Daj mi
         łaskę rozumienia się na żartach, ażebym zaznał w życiu trochę radości, ale i innych mógł nią
         obdarzyć.
  Święty Tomasz Moore
 
         
                             
Modlitwa lekarza

         Napełnij Boże duszę moją miłością do sztuki mojej i do wszystkich stworzeń. Nie dopuść, by
         chęć zysku lub poszukiwanie sławy wpłynęły na wykonywanie mego zawodu, albowiem
         wrogowie prawdy i miłości do ludzi mogliby otumanić mnie i odwieść mnie daleko od
         wspaniałego obowiązku czynienia dobrze
dzieciom Twoim. Wzmagaj Boże siłę mego serca,
         by zawsze było gotowe służyć biednemu i bogatemu, przyjacielowi i wrogowi, złemu i dobremu.
         Uczyń, by chorzy moi mieli zaufanie do mnie i do sztuki mojej. Jeśli nieświadomie potępiają mnie
         i szydzą ze mnie, spraw, by ukochanie sztuki mojej strzegło mnie jak zbroja, żebym mógł wytrwać 
         w prawdzie, nie dbając o potęgę i rozgłos i o wiek moich wrogów. Użycz mi Boże wyrozumiałości
         i cierpliwości w stosunku do chorych upartych lub prostaków. Uczyń mnie wstrzemięźliwym we
         wszystkim, ale nienasyconym w zdobywaniu wiedzy. Oddal ode mnie myśl, że wszystko mogę.
        Użycz mi siły woli i sposobności do coraz większego
rozszerzania mych wiadomości ...              
                                                                                                Z modlitwy Majmonidesa z Kordoby, II w
  
                               

Modlitwa Pielęgniarki

          Dobry Boże, rozpoczynam kolejny dzień pracy. Tobie oddaję siebie i tych, do których
          mnie posyłasz. Ty pochylałeś się na ludzkim cierpieniem i niedolą. Pomóż mi naśladować
          Ciebie - miłosiernego Samarytanina. Niech oczy moje będą otwarte. Pomóż mi w każdym
          chorym dojrzeć Twoje cierpiące oblicze. Naucz mnie słuchać. Niech serce moje potrafi
          współczuć, abym z łagodnością w słowach, cierpliwością i uśmiechem skutecznie niosła ulgę
          choremu. Uwolnij mnie od pośpiechu. Daj, abym pamiętała o tym, że ja pielęgniarka jestem
          dla chorego. Nie dopuść, abym zaniedbała moje obowiązki. Niech dobro chorego będzie na
          pierwszym miejscu. Ty Panie przeszedłeś przez ziemię wszystkim dobrze czyniąc i uzdrawiając
          chorych. Chcę Ciebie naśladować. Amen. Święty Łukaszu - módl się za mną.
 
   

Modlitwa za Służbę Zdrowia

          Panie Jezu Chryste, który przeszedłeś przez ziemię, wszystkim czyniąc dobrze, spraw, aby
          każdy lekarz swoją troskliwością i serdecznością budził w chorych nadzieję powrotu do zdrowia.
          Spraw, aby pamiętał, że jego praca jest służbą Tobie. Obdarz go zdrowiem, cierpliwością i
          dobrocią, aby przez jego pomoc wszyscy poznawali dobroć Twoją. Panie, który pochwaliłeś
          miłosiernego Samarytanina za to, że nie ominął cierpiącego człowieka, spraw, aby wszystkie
          siostry, pielęgniarki, tak samo troskliwie opiekowały się chorymi. Niech w każdym chorym
          potrafią dojrzeć cierpiącego Chrystusa. Obdarz je swoim miłosierdziem, aby z sercem spełniały
          posługę, gdyż wtedy cierpienie mniej boli i budzi się nadzieja wyzdrowienia. Obdarzaj je
          dobrocią, łagodnością w słowach, cierpliwością i uśmiechem. I spraw, aby okazując
          miłosierdzie chorym dostąpiły kiedyś Twego miłosierdzia.
Amen.
                       
Modlitwa Hakima
    
          O Boże, napełnij duszę moją miłością dla mej sztuki i dla wszystkich stworzeń. Nie dopuść, aby
          pragnienie zarobku lub poszukiwanie
sławy kierowały sztuką moją, gdyż wtedy wrogowie prawdy
          i miłości mogliby to wyzyskać i odsunąć mnie od szlachetnego obowiązku
czynienia dobrze
          dzieciom Twoim.
Podtrzymuj siły mego serca, aby zawsze było gotowe służyć zarówno
          ubogiemu jak i bogatemu,
przyjacielowi jak i wrogowi, człowiekowi dobremu jak i złemu. Spraw,
          abym w tym, który cierpi, widział tylko człowieka.
Niechaj umysł mój  w obcowaniu z chorymi
          pozostanie jasny,
nieobarczony żadną myślą uboczną, ażeby wyraźnie uprzytomnił sobie, czego
          nauczyło go doświadczenie i wiedza,
gdyż wielkie i wspaniałe są dociekania naukowe,
          których celem jest podtrzymywanie życia i zdrowia wszystkich stworzeń. Spraw, aby moi chorzy
          mogli zaufać mnie i mojej sztuce.
Jeśli nieuki potępiają mnie i wyśmiewają, spraw, aby
          ukochanie mego zawodu było puklerzem,
czyniącym mnie niewzruszonym, bym mógł wytrwać w
          prawdzie bez względu na znaczenie,
rozgłos lub wiek moich nieprzyjaciół. Użycz mi, Boże mój,
          wyrozumiałości i cierpliwości
wobec chorych, upartych i grubiańskich. Spraw, abym we
          wszystkim był umiarkowany,
lecz nienasycony w umiłowaniu wiedzy. Oddal ode mnie
          przekonanie, że wszystko potrafię.
Daj mi siłę, wolę i możność rozszerzania mych
          wiadomości,
dzisiaj bowiem mogę odkryć w świadomości swojej rzeczy, których istnienia
          wczoraj nie przypuszczałem,
ponieważ wiedza jest olbrzymia, a umysł ludzki sięga wciąż
          naprzód.

                                                                                  Modlitwa Hakima Majmonidesa w tłumaczeniu
                                                                                  członka Unii Polskich Pisarzy Lekarzy
                                                                                  pani prof. Barbary Zaorskiej.

        
          Dobry Boże rozpoczynam kolejny dzień pracy. Tobie oddaję siebie i tych, do których Ty mnie
          posyłasz. Ty jesteś pierwszym Lekarzem. Pomóż mi jak najlepiej wypełnić misję lekarza. Daj mi
          pokorę wobec chorego i jego dolegliwości, abym pychą i zbytnią pewnością siebie nie zranił
          jego uczuć. Uchroń mnie przed błędną, szkodliwą decyzją. Naucz mnie słuchać tego, co pacjent
          ma mi do powiedzenia. Uwolnij mnie od pośpiechu. Daj, abym pamiętał o tym, że ja lekarz
          jestem dla chorego. Nie dopuść, aby pragnienie zysku, sława, zaszczyty, czy inne korzyści
          kierowały moim postępowaniem. Niech dobro chorego będzie na pierwszym miejscu. Ty Panie 
          przeszedłeś przez ziemię wszystkim dobrze czyniąc i uzdrawiając chorych. Chcę Ciebie
          naśladować. Udziel mi łagodności, cierpliwości oraz życzliwości wobec chorych i  
          współpracowników. Powiedziałeś: "Cokolwiek uczyniliście jednemu z braci moich najmniejszych
          Mnieście uczynili". Dziękuję Ci, za to, że obdarzyłeś mnie tak wielkim zaufaniem. Zrobię
          wszystko, żeby Cię nie zawieść. Amen.  Święty Łukaszu - módl się za mną

                        
MODLITWA  O  DOBREGO  MĘŻA
          A/
         
Boże, Ty jesteś Miłością,  proszę Cię dzisiaj o dobrego męża, któremu będę  mogła ofiarować
          siebie - jeśli taka jest Twoja wola - i który będzie kiedyś ojcem naszych dzieci. Niechaj teraz,    
          zanim poznamy się i połączymy, zachowa swoją czystość, ucząc się panowania nad sobą 
          odpowiedzialności, aby w przyszłości mógł być moim opiekunem i troskliwym ojcem naszych
          dzieci. Dopomóż mi, dobry Boże, zachować dla niego dar czystości, abym i ja była dobrą żoną
           i prawdziwą kapłanką domowego ogniska, a nade wszystko - czułą i troskliwą matką naszych
          dzieci. Proszę Cię, miłosierny Boże, udziel mi łaski cierpliwego oczekiwania na spotkanie z tym
          mężczyzną, którego wybrałeś dla mnie, zanim się jeszcze narodziłam. Błogosław Boże mojemu
          przyszłemu mężowi.  

          B/
         
Święty Józefie,
          Dziękuję Ci, że jeszcze nie wyszłam za mąż
          Święty Józefie, Ty wiesz w Bogu, kto ma być moim mężem, pomóż mi spotkać tego człowieka.
          Święty Józefie, spraw, żeby to był dobry mąż, który będzie mnie kochał i szanował tak jak Ty
          kochałeś i szanowałeś Maryję.
          
Święty Józefie, doprowadź do zerwania każdą znajomość, która nie podoba się Panu Bogu.
         
Święty Józefie, obiecuję Ci dochować czystości przed ślubem. Święty Józefie, obiecuję dać
          pierwszemu swojemu dziecku przynajmniej jako drugie imię Józef.
Święty Józefie, obiecuję
          innym mówić, że tak dobrego męża mam dzięki Tobie. Amen

         
C/
         
Święty Józefie, Mężu najlepszy dla swojej służebnicy Maryi, jeśli jest wolą Bożą, abym wyszła za
          mąż, to już żyje gdzieś człowiek, który ma być moim mężem i któremu będę ślubowała przed
          ołtarzem Boga wierność, miłość małżeńską oraz to, że nie opuszczę go aż do śmierci.
          
Święty Józefie, Głowo Świętej Rodziny, otocz Swoją opieką tego człowieka przeznaczonego,
          przez Boga dla mnie. Niech pozostanie czysty, opanowany i szlachetny, niech rozwija w sobie
          te  wszystkie przymioty, które są potrzebne, aby być dobrym mężem, dobrym ojcem i dobrą
          głową rodziny, którą założymy z woli Boga Ojca.
         
Święty Józefie, Czysty Stróżu Dziewicy, zachowaj także i mnie dla tego, który ma być mężem
          ojcem moich dzieci.
         
Niech pozostanę czystą i szlachetną, niech rozwijam w sobie wszystkie przymioty, które są
          potrzebne, aby być dobrą żoną, matką, dobrym sercem rodziny, którą założymy z woli Boga
          Ojca.
         
Święty Józefie, Ozdobo życia rodzinnego zasiewaj dobre ziarno w naszych duszach, abyśmy
          nie zmarnowali wielkiego daru naszego narzeczeństwa. Wzmocnij nas, by nasz przyszły dom był
          jak
Święta Rodzina, której żywicielem, głową ozdobą stróżem i podporą byłeś Ty, św. Józefie.
          Amen.    

         
          D/
          Boże, Ojcze niebieski, który  kierujesz losami każdego człowieka, pokieruj i moim życiem tak,
          bym znalazła sobie dobrego męża, z którym mogłabym godnie spełniać zadania, dla których
          małżeństwo ustanowiłeś. Utwierdź mą duszę w cnocie, bym nie szukała męża na śliskich
          drogach światowych, ale bym wyprosiła go sobie w szczerej modlitwie  i zasłużyła na niego przez
          życie uczciwe i czyste. Dopomóż  mi  bym  czas panieństwa mego wykorzystać mogła jak
          najlepiej dla zdobycia cnót  i zalet, które potrzebne mi będą w przyszłości, abym była dobrą żoną
          i matką. Niech  przygotowanie moje do małżeństwa będzie takie, bym potem nic z mojej
          młodości nie potrzebowała taić przed mężem, ani ukrywać przed dziećmi, ale by życie moje
          mogło im służyć jako wzór do naśladowania. Najświętsza Maryjo Panno, Przeczysta Dziewico
          bądź mi opiekunką i pośredniczką u Boga.Amen   

                                      
Modlitwa o dobrą żonę

          A/
         
Boże, Ty jesteś Miłością,  proszę Cię dzisiaj o dobrą żonę, której będę  mógł ofiarować
          siebie - jeśli taka jest Twoja wola - i która będzie kiedyś matką naszych dzieci. Niechaj teraz,    
          zanim poznamy się i połączymy, zachowa swoją czystość, ucząc się panowania nad sobą 
          odpowiedzialności, aby w przyszłości mogła być moją opiekunką i troskliwą matką naszych
          dzieci. Dopomóż mi, dobry Boże, zachować dla niej dar czystości, abym i ja był dobrym mężem
           i prawdziwym kapłanem domowego ogniska, a nade wszystko - czułym i troskliwym ojcem
           naszych dzieci. Proszę Cię, miłosierny Boże, udziel mi łaski cierpliwego oczekiwania na  
           spotkanie z tą kobietą, którą wybrałeś dla mnie, zanim się jeszcze narodziłem. Błogosław Boże
          mojej przyszłej żonie.

          

         
B/
         
Święty Józefie,
          Dziękuję Ci, że jeszcze nie ożeniłem się.
          Święty Józefie, Ty wiesz w Bogu, kto ma być moją żoną, pomóż mi spotkać tę kobietę.
          Święty Józefie, spraw, żeby to była dobra żona, która będzie mnie kochała i szanowała tak jak
          Ty kochałeś i szanowałeś Maryję.
          
Święty Józefie, doprowadź do zerwania każdą znajomość, która nie podoba się Panu Bogu.
         
Święty Józefie, obiecuję Ci dochować czystości przed ślubem. Święty Józefie, obiecuję dać
          pierwszemu swojemu dziecku przynajmniej jako drugie imię Józef.
Święty Józefie, obiecuję
          innym mówić, że tak dobrą żonę mam dzięki Tobie. Amen.

         
C/
         
Święty Józefie, Mężu najlepszy dla swojej służebnicy Maryi, jeśli jest wolą Bożą, abym ożenił
          się, to już żyje gdzieś kobieta, która ma być moją żoną i której będę ślubował przed
          ołtarzem Boga wierność, miłość małżeńską oraz to, że nie opuszczę jej aż do śmierci.
          
Święty Józefie, Głowo Świętej Rodziny, otocz Swoją opieką tę kobietę przeznaczoną,
          przez Boga dla mnie. Niech pozostanie czysta, opanowana i szlachetna, niech rozwija w sobie
          te  wszystkie przymioty, które są potrzebne, aby być dobrą żoną, dobrą matką i dobrą
          głową rodziny, którą założymy z woli Boga Ojca.
         
Święty Józefie, Czysty Stróżu Dziewicy, zachowaj także i mnie dla tej, która ma być żoną
          matką moich dzieci.
         
Niech pozostanę czysty i szlachetny, niech rozwijam w sobie wszystkie przymioty, które są
          potrzebne, aby być dobrym mężem, ojcem, dobrym sercem rodziny, którą założymy z woli Boga
          Ojca.
         
Święty Józefie, Ozdobo życia rodzinnego zasiewaj dobre ziarno w naszych duszach, abyśmy
          nie zmarnowali wielkiego daru naszego narzeczeństwa. Wzmocnij nas, by nasz przyszły dom był
          jak
Święta Rodzina, której żywicielem, głową ozdobą stróżem i podporą byłeś Ty, św. Józefie.
          Amen.    



         
D/ 

          Panie Boże! – Tyś powiedział na początku świata, że niedobrze jest człowiekowi samemu i
          dlatego dałeś Adamowi Ewę za żonę, by mu była podporą i pociechą, a zarazem matką jego
          dzieci. I ja mam kiedyś wstąpić w święty związek małżeński. Dopomóż mi więc wybrać sobie
          taką towarzyszkę życia, z którą mógłbym żyć uczciwie ku Twojej chwale i memu własnemu
          szczęściu. Oświeć mnie, bym nie oglądał się na urodę ciała albo na bogactwa, bo te są
          przemijające, ale bym umiał docenić szlachetny charakter oraz pobożne i czyste życie, by ta, na
          którą padnie mój wybór, była mi zawsze wierną towarzyszką, przyjaciółką i godną matką dzieci,
          którymi raczysz nas obdarzyć. Wiem, że szczęścia w małżeństwie sam sobie nie znajdę, jeśli Ty,
          o Boże nie obdarzysz mnie swym błogosławieństwem. Stąd o to błogosławieństwo już dziś Cię
          proszę i chcę sobie na nie zasłużyć przez wierne wypełnianie obowiązków wobec Ciebie oraz
          przez życie uczciwe i czyste, oszczędne i pracowite. Proszę Cię więc: prowadź mnie Boże drogą
          uczciwości i honoru. Strzeż mnie od wszelkich pokus i lekkomyślności wieku młodzieńczego i
          dopomóż mi, bym zawsze godnie odnosił się do każdej dziewczyny i niewiasty, i ustrzegł się
          wszystkiego, co Tobie się nie podoba i co bym musiał później przed małżonką moją ukrywać,
          albo czego przed dziećmi moimi się wstydzić. Święty Józefie, miłośniku czystości i wzorze
          wielkiej roztropności, uproś mi tę łaskę u Boga. Amen.
                    
Modlitwa o urodzaje

         Stworzycielu świata, rozkaż ziemi Twojej, aby była płodną i wydała obfite dary. Niech ją Twoje
           rosy i słońce, deszcz i pogody uczynią urodzajną. Twoje to, Panie, posialiśmy ziarno, Twojej
           oddane opiece i opatrzności, skropione potem ludu Twojego. Chleba naszego powszedniego
           racz nam dać, Panie i Ojcze nasz! Nie spuszczaj na nas plag Twoich, Boże, którzy na gniew
           Twój zasługujemy. Prosimy Cię o to Boże w Trójcy św. 
           jedyny, przez Chrystusa Pana naszego, Syna Twego, któremu wraz z Ojcem i Duchem świętym
           cześć, chwała i dziękczynienie teraz i przez wszystkie wieki wieków.Amen.

  

Modlitwa w Utrapieniu
     
          Uciekam się do Ciebie, o Matko świętej nadziei zboleścią w sercu i uciskiem upadający pod
          ciężarem 
krzyża mego. Nie odpychaj mnie garnącego się do Ciebie i racz przybyć mi na
          pomoc, abym nie zginął w
opuszczeniu moim.
Wyciągam ręce do Ciebie, o Matko najmilsza nie
          tylko za samym sobą, ale wzywam macierzyńskiej opieki Twojej także i dla drogich mi osób,
          których potrzeby i utrapienie czuje serce moje. O potężna Pani Ty wszystko wyjednać potrafisz
          więc dopomóż im i bądź dla nich opatrznością. Czuwaj nad nimi i zasłaniaj ich, aby za pomocą
          Twojej potężnej dobroci przebyli szczęśliwie przez burzliwe morze tego świata. Dla mnie, jeżeli
          podoba się Bogu, aby życie moje było stale pielgrzymką po drodze ciernistej wyjednaj, abym
          pod Twoją opieką nie upadł, ale niósł krzyż mój z odwagą. A jeśli wyprosisz mi łaskę
          odpoczynku, niechaj obeschną mi oczy moje, gdy będę na syna Twojego, którego nam podajesz
          z taką miłością i nie pozwól mi odejść aż się ucieszy dusza moja wspomnieniem dobroci Twojej,
          aż promyk nadziei serce rozweseli, aż cały wzmocniony stanę przed Tobą i podziękuję modlitwą
          pełną ufności za wszystkie pociechy Twoje, Matko moja! O Boski Synu Niepokalanej Dziewicy,
          O Matko świętej nieustającej pomocy, w Was tylko pokładam nadzieję moją, Wam oddaję się
          całkiem na zawsze. Ame
n. 
       
Modlitwa O zdrowie          
          O Najdobrotliwszy mój Zbawicielu, Chryste Jezu, gdyś chodził na ziemi od miasta do miasta,
         
leczyłeś wszędzie chorobą  dotkniętych. Oto i ja teraz niemocą złożony jestem i dlatego błagam
          Cię z całą ufnością serca mego: Synu Dawidów zmiłuj się nade mną! Jeżeli chcesz możesz i
          mnie uzdrowić. Nie pamiętaj na grzechy i złości moje, przez które zasłużyłem na większe jeszcze
          męki, aniżeli te, które teraz cierpię. Żałuję serdecznie za wszystkie złości, jedynie dla Twej
          miłości. Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu! Pragnę się szczerze poprawić, a gdy wrócę do
          zdrowia, pełnić sumiennie wszystkie obowiązki moje. Pragnę odtąd iść prosto drogą przykazań
          Twoich, a z wdzięczności na wieki chwalić będę
dobrotliwość i miłosierdzie Twoje.
       
  O, Maryjo uzdrowienie chorych wstaw się za mną do miłosierdzia Bożego. Amen.  
                
Modlitwa opiekujących się chorymi        
          
         Boże, któryś ducha i ciało złączył w przedziwną jedność osoby ludzkiej, któryś  siły całej przyrody
         oddał na
służbę człowiekowi, daj mi tak poznać prawa rządzące życiem i taką mnie obdarz
         miłością do ludzi, bym
wszystkie swe siły poświęcił cierpiącym i w granicach Twej Opatrzności
         leczył ich z chorób, w zdrowiu
zachowywał, a cierpienia nieuniknione - na wartości duchowe
         przetwarzać pomagał.Panie Jezu Chryste
Boski lekarzu, któryś przyszedł  "nie do zdrowych, lecz
         do chorych i źle się mających", któryś "przeszedł,
dobrze czyniąc" - pociągnij mnie za sobą, abym
         chorym swoim z miłością służył i pamiętał na słowa Twoje:
Byłem chory,a nawiedziliście mnie
           .... Cokolwiek uczyniliście jednemu z braci moich najmniejszych - mnieście
uczynili".

             

Modlitwa w każdej potrzebie
 
          Do Ciebie wszechmogący, wieczny Boże, którego miłosierdzie i dobroć są nieograniczone, ja
          grzeszny przychodzę ze skruszonym sercem i dziecięcym zaufaniem i błagam Cię w pokorze:
          nie odrzucaj mnie od oblicza Twego Ty mnie z niczego stworzyłeś, z miłości ku mnie swym
          dzieckiem uczyniłeś, odkupiłeś i uświęciłeś.Ty  każdego grzesznika pokutującego przyjmujesz  i
          grzechy mu odpuszczasz, ulituj się przeto Ojcze miłosierny i nade mną ; otwórz skarby Twej
          niewysłowionej dobroci i udziel mi w Twej szczodrobliwości ... (wymień prośbę)   O Panie obróć
          Twe miłosierne oczy na mnie, Twoje niegodne stworzenie, i bądź miłościw mej prośbie ! Jeszcze
          raz błagam, o Panie, przez wszystko to co Ci jest miłe w niebie i na ziemi, wysłuchaj mej prośby.
                                                                                                                                                                  Amen.      

                    
Modlitwa rodziców za dzieci
            
          O Boże, Stworzycielu i Ojcze mych dzieci, Tyś mi je powierzył, abym je  na Twoją  chwałę i na ich
          zbawienie wychował. Tobie je dziś ofiaruję i Twemu dobrotliwemu sercu Ojcowskiemu
polecam.

             Daj im,o Panie, błogosławieństwo Twoje, aby im się dobrze powodziło. - Zachowaj je od złego,
             broń je we wszystkich niebezpieczeństwach duszy i spraw by, aby w niewinności i bogobojności
          żyły. Mnie zaś nie daj zapomnieć, że po śmierci mojej ciężki rachunek za ich wychowanie zdać
          będę musiał. Nie dozwól, i by choć jedno z nich z mojej winy zginąć miało, ale dopomóż mi,
          abym obowiązki me tak sumiennie wypełniał, iżbym kiedyś z Synem Twoim niebieskim mógł
          rzec : " Ojcze, któreś mi dał, strzegłem  i  żaden z nich nie zaginął"  (Jan  17.12)  -  Amen

    


Tajemnica Szczęścia DAR 15 modlitw.

Obietnice

            Od dłuższego czasu Brygida pragnęła wiedzieć, ile ciosów Chrystus Pan otrzymał podczas
            swej Męki. Pewnego dnia Zbawiciel objawił się jej i rzekł:

            "Moje Ciało otrzymało 5480 ciosów. Jeżeli chcesz je uczcić pobożną praktyką,
             zmów 15 Ojcze nasz i 15 Zdrowaś Maryjo z modlitwami, których cię nauczyłem
             podczas całego roku.  W ten sposób w ciągu roku uczcisz każdą moją Ranę".

 Potem w formie obietnicy dodał, że ktokolwiek  zmówi te modlitwy podczas roku:
  1. Uwolni 15 dusz ze swej rodziny z czyśćca,
  2. 15 sprawiedliwych spośród krewnych zostanie potwierdzonych i zachowanych w łasce.
  3. 15 grzeszników spośród krewnych zostanie nawróconych.
  4. Osoba, która zmówi te modlitwy, osiągnie pewien stopień doskonałości.
  5. Już na 15 dni przed śmiercią będzie przeżywała szczery żal za wszystkie popełnione grzechy ze świadomością ich ciężkości.
  6. Na 15 dni przed śmiercią dam jej Moje Najświętsze Ciało, ażeby przez Nie została uwolniona od głodu wiecznego oraz dam jej Moją Drogocenną Krew do picia, by na wieki nie doznała dokuczliwego pragnienia.
  7. Położę przed nią Mój zwycięski Krzyż jako pomoc i obronę przeciw zasadzkom nieprzyjaciół.
  8. Przed jej śmiercią przyjdę do niej z Moją najdroższą i ukochaną Matką.
  9. Przyjmę z dobrocią jej duszę i zaprowadzę do wiecznej radości.
  10. Zaprowadziwszy ją tam, dam jej kosztować z przedziwnej studni Mojej Boskości, czego nie uczynię tym, którzy nie odmawiali tych czy podobnych modlitw.
  11. Trzeba wiedzieć, że choćby kto żył przez 30 lat w grzechu, lecz potem skruszonym sercem odmawiałby pobożnie te modlitwy albo przynajmniej powziął postanowienie ich odmawiania, Pan mu odpuści jego grzechy.
  12. Obroni go przed zgubnymi pokusami
  13. Zachowa mu pięć zmysłów.
  14. Uchroni przed nagłą śmiercią.
  15. Uwolni jego duszę od kar wiecznych.
  16. Człowiek ten otrzyma wszystko, o co poprosi Pana Boga i Najświętszą Pannę
  17. Jeśliby ktoś żył zawsze według woli Boga i musiałby umrzeć przedwcześnie, życie jego zostanie przedłużone.
  18. Ktokolwiek zmówi te modlitwy, uzyska za każdym razem odpust cząstkowy.
  19. Człowiek ten otrzyma zapewnienie, że cieszyć się będzie szczęściem chórów anielskich.
  20. Każdy, kto by innych nauczył tych modlitw, nie będzie nigdy pozbawiony radości i zasługi, ale one trwać będą wiecznie.
  21. Tam, gdzie odmawia się te modlitwy, Bóg jest obecny swoją łaską.
        

                                    

Nabożeństwo Piętnastu Modlitw św. Brygidy  

(Tajemnica Szczęścia)

           Co to jest tajemnica? Znajdujemy się w sferze ocen religijnych. Tajemnica jest rzeczą ukrytą,
           której człowiek nie potrafi poznać o własnych siłach. Język łaciński używa w takich przypadkach
           terminu "misterium". Ujmuje w nim sprawy nadprzyrodzone. Tajemnica w sensie religijnym
           oznacza prawdę objawioną przez Boga, której ludzki umysł nie jest w stanie ogarnąć. Takie
           prawdy można poznać jedynie w świetle wiary świętej. Niektóre z nich pod wpływem Bożego
           światła można częściowo zgłębić. Jednak zgłębienie wielu z nich przekracza granice ludzkiej
           kompetencji. Do niezgłębionych prawd religijnych należy między innymi tajemnica Trójcy
           Przenajświętszej. Każdy człowiek spontanicznie tęskni za szczęściem. Szuka go na drogach
           swego powołania życiowego, posługując się różnymi środkami, aby je zdobyć, ale zawsze
           odczuwa niedosyt, często rozczarowanie. Potwierdza to św. Augustyn w znanym powiedzeniu:
           "Niespokojne jest serce człowieka, o Boże, dopóki nie spocznie w Tobie". Przez prawdziwe
           szczęście należy rozumieć doskonałość istoty rozumnej, która osiągnęła w pełni swój cel. Dla
           człowieka celem najwyższym jest pełnia dóbr, niezmącona radość i zaspokojenie
           najszlachetniejszych aspiracji. Taka perspektywa należy do dążeń właściwych jego naturze. To
           szczytowe osiągnięcie dokonuje się po śmierci przez bezpośrednie, uszczęśliwiające oglądanie
           istoty Boga. Pismo święte nazywa to szczęście widzeniem Boga "twarzą w twarz" (1 Kor 13,12).
           Prawdziwe szczęście przygotowane jest przez Boga dla tych, którzy go miłują. Ta miłość
           sprawdza się w naśladowaniu Chrystusa w jego cierpieniu na ziemi i owocuje w niezmąconej
           chwale nieba. Do tego najwznioślejszego celu został powołany każdy człowiek. Musi tylko
           wiedzieć i nabrać przekonania, że szczęście mierzy się krzyżem, że przez cierpienie prowadzi
           niezawodna droga do wiecznego światła i
radości.
           Sam Stwórca odkrył przed człowiekiem swój odwieczny plan, podyktowany miłością. Pismo
           święte, zwłaszcza Nowy Testament, wyraźnie o tym mówi, a życie świętych to potwierdza. Boski
           Zbawiciel jest tego oczywistym dowodem. Ojciec niebieski dał swojego Syna, który dla
           zapewnienia szczęścia upadłym ludziom stał się jednym z nas. Żył i pracował w utrudzeniu,
           poznał ziemską niedolę, był we wszystkim do nas podobny oprócz grzechu. W końcu dla
           odkupienia całego rodzaju ludzkiego podjął mękę i śmierć krzyżową. Tylko On
           mógł dokonać ekspiacji za wzgardzoną miłość Bożą. Ludziom, gotowym do przyjęcia owoców
           odkupienia, otworzył niebo czyli wiekuistą radość i pokój. Tak Bóg umiłował świat...
           Zapamiętaj sobie: grzech odbiera szczęście, a szczere nawrócenie je odzyskuje. Otwórz sie na
           działanie łaski. Powstrzymaj rozdygotane serce, po omacku szukające złudzeń. Nie dozwól, aby
           zgubiło sie na bezdrożach. Kto znalazł Jezusa, pozyskał wytęskniony przedmiot miłości, stał się
           posiadaczem największego skarbu. Nie dopuść, aby twa niechlubna przeszłość i rozliczne wady
           sprowadziły cię z dobrej drogi. Boski Odkupiciel, udzielając przebaczenia, nie robi wymówek,
           nie wraca do twoich dawnych upadków. Nawet łotrowi skazanemu za zbrodnie, gdy zreflektował
           się i obżałował grzeszną przeszłość, przebaczył całkowicie. Co więcej, udzielił zapewnienia:
           "Dziś ze mną będziesz w raju".
           Czy więc Miłosierny Pan zapomni o tobie? Nie bój się, ale przemieniony wewnętrznie czyń
           pokutę, a prawda, którą w pokorze serca odkryjesz wyzwoli ciebie i tych, których pociągniesz za
           sobą. W Chrystusie, w Jego miłosiernej, miłości z pomocą Matki Bożej, odkryjesz pełny wymiar
           "Tajemnicy szczęścia".
 
     
      
Piętnaście Modlitw
          Pierwsza modlitwa
            O Jezu Chryste! Słodkości odwieczna wszystkich obejmujących Cię miłością. Radości
            przewyższająca wszelkie szczęście i oczekiwanie, prawdziwe Zbawienie i Nadziejo
            każdego grzesznika. Ty, który objawiłeś, że największym Twoim zadowoleniem jest być
            między ludźmi, tak, że z miłości dla nich po upływie zapowiedzianych czasów przyjąłeś
            naturę ludzką, wspomnij sobie, o Jezu, wszystkie cierpienia zniesione od chwili poczęcia,
            a zwłaszcza w czasie swojej świętej Męki, jak to przewidziała odwieczna myśl Boża i jak
            zdecydowała wola Najwyższego.

          Wspomnij sobie, Panie że urządzając Wieczerzę Eucharystyczną wraz z uczniami, po
            umyciu im nóg, dałeś swoje Najświętsze Ciało i Drogocenną Krew, a udzielając pociechy
            ze właściwą sobie dobrocią przepowiedziałeś bliską swoją Mękę.

          Wspomnij na smutek i gorycz, które w udręczonej Duszy odczułeś, wyznając wobec
            najbliższego otoczenia:
"Smutna jest dusza moja aż do śmierci"

            Wspomnij wszystkie obawy, niepokoje i boleści, które Twoje delikatne Ciało znosiło przed
            ukrzyżowaniem, kiedy po odprawieniu po raz trzeci modlitwy, oblewając się Krwawym Potem,
            zostałeś zdradzony przez swojego ucznia Judasza, aresztowany przez wybrany naród,
            oskarżony
przez fałszywych świadków, niesprawiedliwie sądzony przez trzech sędziów, tuż
            przed uroczystym
świętem Wielkanocy, czyli Paschy.

         Wspomnij, że przywiązano Cię do słupa i rozdarto Ciało biczami, że byłeś obnażony z własnych
            szat i odziany w inny strój na pośmiewisko, że Cię ukoronowano cierniami, do ręki włożono
            trzcinę, zasłonięto oczy i twarz, że Cię policzkowano i obrzucono obelgami.

         Na pamiątkę tych wszystkich zniewag i boleści, które wycierpiałeś w okresie poprzedzającym
           Mękę Krzyża, daj mi przed nadejściem śmierci przeżyć prawdziwą skruchę serca, szczerą i
           całkowitą spowiedź, odprawić godne zadośćuczynienie i otrzymać odpuszczenie wszystkich
           grzechów. Amen.
         Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje, bądź Wola
           Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść
           nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom i nie wódź nas na pokuszenie, ale
           nas zbaw ode złego. Amen.

         Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i
           błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus.   Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami
           grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

           Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!

         Druga modlitwa
           O Jezu! Prawdziwa wolności Aniołów, Raju niezmąconego szczęścia, wspomnij sobie na
           odrazę i smutek, które odczułeś, kiedy nieprzyjaciele otoczyli Cię jak wściekłe lwy i tysiącami
           zniewag, policzkowaniem, kaleczeniem i innymi wymyślnymi udrękami prześcigali się w
           zadawaniu cierpień. Ze
względu na te tortury i stek obelżywości, błagam Cię, Boski Zbawicielu,
           wyzwól mnie z więzów wszystkich nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, a roztaczając
           błogosławioną opiekę prowadź drogą doskonałości do zbawienia wiecznego. Amen.
           Ojcze nasz ...
           Zdrowaś Maryjo ...
           Westchnienie: Jezu miłości moja bądź uwielbiony i zmiłu się nade mną!
<>

         Trzecia modlitwa
                      O Jezu! Stworzycielu nieba i ziemi, którego żadna rzecz nie może ograniczyć, ani objąć. Ty,
           który ogarniasz i zespalasz wszystko swoją potęgą, wspomnij sobie na gorzką boleść, którą
           odczuwałeś, kiedy kaci, przywiązując Twoje święte ręce i nogi do krzyża, przeszyli je na wylot
           grubymi, stępionymi gwoździami. Rozciągając Cię z niesłychanym okrucieństwem na krzyżu, nie
           syci Twych cierpień, miotali obelgi na wszystkie strony i dając upust swojej wściekłości,
           powiększali Twoje Rany przez zadawanie dodatkowych katuszy.

           Ze względu na ogrom cierpień, których doświadczyłeś podczas ukrzyżowania, daj mi Twoją
           świętą bojaźń i Twoją prawdziwą miłość. Amen.

           Ojcze nasz...

           Zdrowaś Maryjo ...
          
Westchnienie: Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!

           Czwarta modlitwa
           O Jezu! Lekarzu niebieski, wyniesiony na kryżu, by nasze rany uleczyć Twoimi, wspomnij na
           obicia i
złamania, jakich doznałeś w swoich członkach, tak że każdy z nich został w jakiś sposób
            naruszony.
Od stóp do głowy nie znaleziono miejsca na Twoim Ciele, które nie byłoby pokryte
            raną. W takim
stanie poniżenia, zapominając o własnych cierpieniach, nie przestawałeś modlić
            się do Ojca za
nieprzyjaciół słowami:
Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą co czynią

           Na mocy tego bezgranicznego Miłosierdzia i na pamiątkę owej boleści, spraw, żeby pamięć o
           Twojej
gorzkiej Męce przywiodła nas do doskonałej skruchy i przyniosła odpuszczenie
           wszystkich
popełnionych grzechów. Amen.

           Ojcze nasz..
           Zdrowaś Maryjo...
           Westchnienie.
Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!

         Piąta modlitwa
           O Jezu! Zwierciadło odwiecznego Blasku, wspomnij na smutek, którego doznałeś, kiedy w
           świetle
Boskiego poznania, rozważając nad przeznaczeniem tych, którzy mieli być odkupieni
           dzięki zasługom
Twojej świętej Męki, widziałeś zarazem tłumy skazanych, którzy szli na
           potępienie z powodu
niezliczonych grzechów . Żal Ci było tych nieszczęśliwych ludzi zgubionych
           i zrozpaczonych.
Przez to bezgraniczne współczucie, a zwłaszcza przez wzruszającą dobroć
           okazaną skruszonemu łotrowi współukrzyżowanemu na Golgocie, kiedy Mu powiedziałeś:

           "Dziś ze mną będziesz w raju"

           błagam Cię o słodki Jezu, okaż miłosierdzie mnie grzesznemu w godzinę śmierci. Amen.
           Ojcze nasz...
           Zdrowaś Maryjo...
           Westchnienie.    Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!

         Szósta modlitwa
           O Jezu! Łaskawy i upragniony Królu, wspomnij na boleść, którą odczułeś, przykuty do krzyża,
           zostałeś na tym drzewie hańby wyśmiany i wzgardzony. Wszyscy Twoi krewni i przyjaciele
           opuścili
Cię z wyjątkiem ukochanej Matki, która stała wiernie przy Tobie podczas konania. Ty
           zaś poleciłeś Ją
swojemu wiernemu Uczniowi, mówiąc do Najświętszej Maryi Panny:
           "Niewiasto, oto syn Twój" do świętego Jana "oto matka Twoja"
         Błagam Cię, o mój Zbawicielu, przez miecz boleści, który ongiś przeszył duszę Twojej
           Najboleśniejszej Matki, współczuj ze mną we wszystkich utrapieniach i doświadczeniach,
           zarówno
cielesnych jak i duchowych, abym je wszystkie przezwyciężył w życiu a zwłaszcza w
           ostatniej
godzinie przed nadejściem śmierci. Amen.
           Ojcze nasz ..
           Zdrowaś Maryjo ...
           Westchnienie: Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną

        Siódma modlitwa
          O Jezu! Źródło niewyczerpanej litości, który z głęboką miłością wypowiedziałeś na krzyżu
          tęsknotę:
"Pragnę" Było to pragnienie zbawienia rodzaju ludzkiego. Proszę Cię, o mój
          Odkupicielu, rozpal pragnienia naszych serc, byśmy wytrwale dążyli do doskonałości. Wygaś w
          nas całkowicie pożądliwość ciała i żądze światowe. Amen.

          Ojcze nasz ...
         
          Zdrowaś Maryjo ...
          Westchnienie:
Jezu, Miłości  moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!

        Ósma modlitwa
          O Jezu! Słodyczy serc, niepojęta Dobroci, przez gorzką żółć i ocet, których skosztowałeś na
          krzyżu z miłości ku nam, spraw, byśmy godnie przyjmowali Twoje Ciało i Twoją bezcenną Krew,
          lekarstwo i pociechę naszych dusz, w czasie ziemskiego pielgrzymowania i w godzinie śmierci.
          Amen.
          Ojcze nasz ...
          Zdrowaś Maryjo ...
          Westchnienie: Jezu miłości moja bądź uwielbiony i zmiłu się nade mną!

        Dziewiąta modlitwa
          O Jezu! Cnoto królewska, Radości ducha, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy zatopiony w
         
smutku z powodu zbliżającej się śmierci, znieważony, wykpiony przez wybrany naród,
          opuszczony
przez Ojca Twego, wołałeś glośno Boże Mój Boże Mój czemuś mnie opuścił
         
Zaklinam Cię, o mój Zbawicielu, przez doznaną trwogę, abyś mnie nie opuścił podczas
          cierpienia i
trwogi, jakie wywołuje zbliżająca się śmierć i sąd Boży. Amen.
          Ojcze nasz ...          
          Zdrowaś  Maryjo ...
         
          Westchnienie:
Jezu miłości moja bądź uwielbiony i zmiłu się nade mną!

        Dziesiąta modlitwa
          O Jezu! Który jesteś Początkiem i Końcem wszystkich rzeczy, Życiem i Szczytem cnót, wspomnij

          sobie, że ze względu na mnie zostałeś pogrążony w niezmierzonych boleściach.
Przez ten
          bezmiar cierpień, spowodowany okrutnymi Ranami, które zadały grzechy świata, naucz mnie
          zachować z
prawdziwą MilościąTwoje przykazania, bo one dla tych, którzy Cię kochają, są łatwą i
          jedyną drogą do zbawienia. Amen.

          Ojcze nasz ...
          Zdrowaś Maryjo ...
          Westchnienie: Jezu miłości moja bądź uwielbiony i zmiłu się nade mną!

        Jedenasta modlitwa
          O Jezu! Niezglębione źródło Miłosierdzia, błagam Cię z uwagi na pamięć o Twoich Ranach,
          których
dojmujący ból doszedł do szpiku kości i wypelnił wszystkie wnętrzności, wyrwij mnie
          nędznego z
grzechów i ukryj w glębi tych Ran przed zagniewanym Obliczem Sprawiedliwości, aż
          minie Twe
oburzenie i słuszny gniew. Amen.
          Ojcze nasz ...
          Zdrowaś Maryjo ...
          Westchnienie: Jezu miłości moja bądź uwielbiony i zmiłu się nade mną!

          Dwunasta modlitwa
          O Jezu! Zwierciadło prawdy, Miłości, zwieńczająca wszystkie siły ducha, Znaku jedności,
          rozdarty i
umęczony obfitym upływem godnej uwielbienia Krwi, wspomnij na niezliczone Rany,
          które okryły Cię
od stóp do głowy. O niezmierna i totalna boleści, którą znosiłeś w swym
          dziewiczym ciele z miłości
ku nam. Jezu Chryste, co mogłeś nadto dla mnie uczynić? Czego
          jeszcze nie dokonałeś?
Zaklinam Cię, o mój Zbawicielu, wszystkie swoje Rany znacz
          drogocenną Krwią w moim sercu, abym mógł w nim ustawicznie czytać boleść i milość
          Twoją.
Spraw, aby przez moje przylgnięcie do Twojej Męki zaznaczył się w mojej duszy owoc
          Twych cierpień. Niech Twoja miłość wzrasta w niej codziennie do czasu, aż stanę przed Tobą.
          Skarbie wszystkich dóbr i wszystkich radości. O słodki Jezu, daj mi w zyciu wiecznym to, o co
          Cię błagam. Amen.
   
          Ojcze nasz ...
          Zdrowaś Maryjo ...
          Westchnienie: Jezu miłości moja bądź uwielbiony i zmiłu się nade mną!

        Trzynasta modlitwa
          O Jezu! Odwieczna Potęgo, Królu nieśmiertelny i niezwyciężony, wspomnij na boleść, którą
          znosiłeś, kiedy opuściły Cię wszystkie siły, zarówno ciała jak i ducha, kiedy skłaniając głowę
          oświadczyłeś:
"Wykonało się". Błagam Cię, Panie Jezu, przez zupełne wyczerpanie i
          przygniatający niepokój, jakich doznałeś przed dopełnieniem dzieła Odkupienia, zmiłuj się nade
          mną w ostatniej godzinie życia, kiedy dusza moja będzie w udręce, a serce pełne trwogi. W
          Tobie ufność pokładam. Amen
          Ojcze nasz ...
          Zdrowaś Maryjo ...
          Westchnienie: Jezu miłości moja bądź uwielbiony i zmiłu się nade mną!

        Czternasta modlitwa
          O Jezu! Jedyny Synu Ojca, Blasku i Wyrazie Jego Istoty, wspomnij na serdeczne i pokorne

          polecenie się Ojcu w ufnej wypowiedz
i "Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mego" 
i wtedy
          skonałeś. Ale choć całe ciało okaleczałe i zbroczone Krwią, oddając ostatnie tchnienie,
          przestało żyć, Twa Boska moc otworzyla źródło Miłosierdzia i wylała zdroje łask odkupieńczych
          dla ludzkości.
Przez tę drogocenną śmierć i wszystkie jej okoliczności, błagam Cię, Królu
          Świętych, wzmocnij mnie i pomóż w walce przeciw szatanowi, ciału i krwi, ażebym umarły dla
          świata żył tylko Tobą i dla Ciebie. Proszę gorąco, przyjmij w godzinę śmierci moją pielgrzymią i
          wygnańczą duszę u bram
wieczności. Amen.
          Ojcze nasz ...
          Zdrowaś Maryjo ...
          Westchnienie: Jezu miłości moja bądź uwielbiony i zmiłu się nade mną!
.

        Piętnasta modlitwa
          O Jezu! Usymbolizowany w życiodajnej, rajskiej winorośli, wspomnij na obficie broczącą Krew,
          która popłynęła hojnie z Twego Ciała jak wino z dojrzałych gron w tlłoczni.
Przebity włócznią
          żołnierza, wylałeś wszystką Krew i Wodę do ostatniej kropli. Wisząc wysoko na krzyżu z opadłą
          Najświętszą Głową, stałeś się jak pęk zeschniętej mirry, bezwładny, odrętwiały, bez śladu życia
          na zewnątrz i we wnętrzu Ciała, aż do szpiku kości. Przez
gorzką Mękę i przez wylaną
          drogocenną Krew, Błagam Cię, o słodki Jezu, zrań moje serce łaską, ażeby łzy pokuty i
          miłości stały się dla mnie dniem i nocą tak potrzebne, jak chleb powszedni.Nawróć mnie
          całkowicie do Siebie, aby me serce utworzyło dla Ciebie stałe mieszkanie, aby moja mowa była
          Ci miła, a koniec życia uwieńczony nadzieją spotkania się z Tobą w raju, gdzie mógłbym
Cię
          chwalić i błogosławić na wieki wraz ze wszystkimi
          Świętymi. Amen.

          Ojcze nasz ...
          Zdrowaś Maryjo .. 
         
Westchnienie: Jezu miłości moja bądź uwielbiony i zmiłu się nade mną!

          
Potwierdzenia
 
         Powyższe modlitwy i towarzyszące im obietnice, zostały przepisane z książeczki,
         wydrukowanej w Tuluzie w 1740 roku i wydanej przez Ojca Adriana Parvilliers'a z
         Towarzystwa Jezusowego, misjonarza apostolskiego Ziemi Świętej, z pozwoleniem,
         aprobatą i poleceniem ich rozpowszechniania. Przetłumaczono je na wiele języków, w tym
         także na język polski. Za czasów świętej Brygidy w XIV wieku nie było jeszcze techniki
         drukarskiej. Dlatego uciekano się do pracowitej usługi kopistów. Papież Urban VI zachęcał
         ich do zwiększania ilości egzemplarzy opisu objawień świętej Brygidy. O te teksty ubiegali
         się królowie, władcy, biskupi, uniwersytety, klasztory i biblioteki.  Książki zawierające
         powyższe modlitwy i związane z nimi obietnice, uzyskały potwierdzenie wielu dostojników
         kościelnych , jak jego Eminencji Kardynała Giraud z Cambrai w 1845 roku, Monsignor'a
         Floriana, arcybiskupa Tuluzy w 1863 roku i błogosławieństwo Jego Świątobliwości Papieża
         Piusa IX, 13 maja 1862 roku.  Ci, którzy zwiedzają bazylikę świętego Pawła
         w Rzymie, mogą zobaczyć krucyfiks o wielkości naturalnej, dzieło rzeźbiarza Piotra
         Cavallini'ego, przed którym klęczała święta Brygida. Tutaj przeprowadziła ona swoją
         cudowną rozmowę z Chrystusem Ukrzyżowanym.  Podstawowy tekst tej religijnej broszurki
         w tłumaczeniu na pięć języków został przedłożony Kongregacji św. Obrzędów dnia 20
         kwietnia 1950 roku. Wydawca: Casa di Padre Pio, Case postale 231, Sainr-Remi, Que.,
         Canada. Piętnaście modlitw, objawionych św. Brygidzie zwanych popularnie "Tajemnicą
         szczęścia", cieszy się od wielu lat żywym zainteresowaniem poszczególnych osób i
         różnych środowisk modlitewnych. Kościół udzielał im kilkakrotnie swojej aprobaty, jak to
         wynika z powyższego opisu. Również dla przekładu polskiego władza kościelna wyraziła
         swoją zgodę.

        Święta Brygida

            Brygida (1303-1373) pochodziła ze Szwecji. Jej życie można podzielić na dwa okresy:
            pierwszy do 1344 r., tj. do śmierci męża, w którym występuje jako jedna z ważniejszych
            osobowości żeńskich na dworach i w życiu politycznym swego czasu i drugi, po tej dacie, kiedy
            to będąc wdową, dokonała przemiany swego życia i była nazywana "Oblubienicą Chrystusa"
            oraz "Mistyczką Północy"
Pochodziła z rodu arystokratycznego, była córką Ingeborgi
          , wywodzącej się z katolickiej rodziny królewskiej Folkungarów, rządzącej Szwecją w latach
            1250-1363. Rodzice dali Brygidzie staranne katolickie
wychowanie. Sami odbywali liczne
            pielgrzymki, np. do grobu św. Jakuba w Compostelli czy do Grobu
świętego. Było to w owych
            czasach bardzo niebezpieczne, ale niezwykle rozpowszechnione jako forma
            zadośćuczynienia za grzechy. Pielgrzymowali też do grobu św. Brygidy w Keldara (Irlandia),
            gdzie prosili o
specjalne łaski dla swojej córki.
            Urodziła się w czerwcu 1303 r. w zamku w Finstad. Ojciec, imieniem Birger, prowadził życie
            głęboko religijne, uczęszczał często do sakramentów i córka wzrastała w atmosferze
            pobożności, a nawet mistycyzmu w zdrowej, katolickiej rodzinie. Od wczesnych lat sama
            zdradzała skłonności do życia mistycznego. Mówi się o jej wczesnym nabożeństwie do Matki
            Bożej. Może to dlatego, że dość wcześnie (już w 1314 r.) zmarła jej matka ziemska.
            Wychowywana była dalej przez swoją chrzestną matkę Katarzynę. Od niej właśnie Brygida
            nauczyła się obowiązkowości i kultury bycia stosownej do ówczesnych czasów i obyczajów
            stanu. Już w domu swej chrzestnej matki wiele dowiedziała się na temat macierzyństwa i nauki
            katolickiej w odniesieniu do dzieci nienarodzonych - to pewnie zaważyło na jej postawie dobrej
            matki i żony.
Według ówczesnego zwyczaju i tradycji między 14 a 16 rokiem życia została
            wydana za Ulfa Gudmarssona, syna zarządcy ziemskiego Västergötland. Ulf sprawował
            urzędową funkcję na dworze szwedzkim, był
marszałkiem dworu. Związek Brygidy i Ulfa był
            przykładnym małżeństwem, przepojonym zasadami życia chrześcijańskiego. Mieli 8 dzieci: 4
            chłopców i 4 dziewczynki. Ponieważ każde z dzieci miało wielkie znaczenie w życiu matki i
            zajmowało odpowiednie miejsce w kształtowaniu się jej świętej osobowości. Jak to
            się zdarza w licznych rodzinach, dzieci Brygidy były bardzo różne. Karol, starszy, był
            człowiekiem obdarzonym fantazją, pobudliwym, mającym dobre intencje, które szybko się
            rozbudzały i szybko gasły. Łatwo się entuzjazmował, lecz był egoistą. Jego ojciec wydaje się
            być człowiekiem pełnym miłości, ale i pełnym zmartwień, zwłaszcza w odniesieniu do starszego
            syna. Natomiast Birger był krytyczny, roztropny i aktywny w życiu codziennym. Mniej znamy
            cechy dwóch pozostałych: Benedykta i Gudmara, którzy umarli w dzieciństwie. Jeśli chodzi o
            córki, to Marta była stanowcza, egoistyczna, wymagała posłuchu, sama zaś nie
            lubiła słuchać. Druga - Katarzyna - wybitnie ładna, poprzez swoje dary duchowe stała się typem
            kontemplacyjnym. Także Ingeborg, chociaż pod każdym względem mniej błyskotliwa, osiągnęła
            wielką pobożność. Cecylia, jak się wydaje, miała osobowość mniej silną.
            Po urodzeniu ostatniej córki Brygida otrzymała propozycję przeniesienia się na dwór króla
            Magnusa ze Szwecji. Dwudziestolatek żenił się z Bianką z Dampierre i potrzebował na dwór
            guwernantki. Zaofiarował Brygidzie stanowisko ochmistrzyni proponując, aby żyła w pałacu,
            gdzie jej mąż od dawna już sprawował poważne stanowiska. Brygida po przemyśleniu
            propozycji i po jej przemodleniu przyjmuje urząd. Miała 32 lata i w tym roku obchodziła 19-lecie
            swego małżeństwa, spędzonego w zamku Ulfa, gdzie urodziło się 8 dzieci. Brygida była bardzo
            przejęta troską o dzieci. Dwoje najmłodszych, Karol i Birger, kontynuowało naukę z
            nauczycielem. Benedykt został oddany na naukę do monasteru cysterskiego w Alvastra,
            podczas gdy najmłodszy Gudmar został z matką i studiował w szkole św. Mikołaja,
            prawdopodobnie blisko pałacu królewskiego w Sztokholmie. Jeśli chodzi o córki, to najstarsza
            została wydana za mąż, Katarzyna i Ingeborg zostały oddane do konwentu bernardyńskiego w
            Risaberg, zaś najmłodsza Cecylia do dominikanek w Skeninge. Trzeba tu dodać, iż w owych
            czasach wszystkie lub prawie wszystkie konwenty żeńskie były jednocześnie instytucjami
            wychowawczymi.
W drodze powrotnej Ulf ciężko się rozchorował. W Arras poczuł się w
            niebezpieczeństwie śmierci i obiecał Panu dokończyć swe życie w klasztorze, jeśli mu pozwoli
            ujrzeć ojczystą ziemię i dzieci. Istotnie tak się stało. Po powrocie do Szwecji oboje
            małżonkowie przeprowadzili faktyczną separację i Ulf wstąpił do klasztoru cystersów w Alvastra.
            Jednak jeszcze przed separacją rodzina zmieniła się: dwaj najstarsi synowie pożenili
            się. Ingeborg zdecydowała się zostać jako nowicjuszka w klasztorze w Risenberg, a o rękę
            Katarzyny poprosił jeden z książąt rodziny królewskiej Edgara z Kyrn, i rzeczywiście ją poślubił.
            Po takim uregulowaniu swoich spraw Ulf trzy lata spędził w klasztorze. Zmarł w Alvastrze w
            1344 r. Brygida cierpiała bardzo z powodu win syna Karola. Chciała bowiem zrealizować swój
            zamiar oddania się życiu doskonałemu, do którego małżeństwo było przygotowaniem.
 
            Po śmierci męża Brygida porzuca funkcję ochmistrzyni na dworze w Sztokholmie. Ganiła króla z
            powodu braków i skandali na dworze, wyrzucała mu marnotrawstwo i nakładanie zbyt wielkich
            ciężarów na lud. Wieśniacy uciekali się do tego, że nie uprawiali swojej ziemi, aby uciec od
            nadmiernych podatków, którymi były obciążone płody ziemi. Dopuszczali się także fałszowania
            pieniędzy. Cała administracja królewska doprowadzała Szwecję do ruiny. Napomnienia
            Brygidy wzbudziły wielki gniew i urazę - przyjaciele podtrzymywali ją na duchu, zwłaszcza biskup
            z Aabo. W roku 1346 Brygida położyła pierwszy kamień pod klasztor ufundowany przez nią w
            miejscowości Valdstena, pod wezwaniem św. Zbawiciela. Miano tam umieścić 60 zakonnic i
            25 zakonników - chodziło tu o konwent podwójny, jak te założone przez inną Brygidę z
            Kildar, które już funkcjonowały w Kościele. Aprobatę tej funkcji otrzymała 5 VII 1370 r. od
            papieża Urbana V
.Jej serce i umysł były zaprzątnięte jeszcze poważniejszą troską. Oto od
           1342 roku papież Klemens VI (1342-1352) przebywał nie w Rzymie, ale w Awinionie. Był
           otoczony przepychem arystokratycznym bardziej niż pobożnością. Stworzył wokół siebie dwór
           złożony z wielu osób, zbudował liczne pałace. Jego wystawne życie zostało brutalnie zagrożone
           przez epidemię czarnej ospy w 1348 r. Brygida udała się z misją do Klemensa VI, prosiła go i
           zaklinała, aby zmienił styl życia. Przez papieża była przyjmowana z wielkim szacunkiem.
           Klemens VI podjął decyzję ogłoszenia drugiego jubileuszu po 1300 roku. Jubileusz ten ściągnął
           do Rzymu nieprzeliczone tłumy pielgrzymów. Brygidę prześladowała myśl, aby udać się do
           Rzymu, do miasta, które było przecież stolicą papieską. Musiała jednak zostać, aby się
           poświęcić rodzinie, która znajdowała się na jej wyłącznym utrzymaniu. Tę matkę rodziny
           przejmowała bolesna troska o dwoje najstarszych dzieci.Marta straciła męża Sigrida, który
           zmarł podczas szturmu w swoim zamku Falkenberg, gdzie został ranny w 1346 r. Brygida miała
           tę radość, że widziała go pojednanym z Bogiem w religii chrześcijańskiej. Karol pozostawał
           bardziej pod wpływami dworu królewskiego, aniżeli pod opieką beztroskiego króla Magnusa.
           Wybrany na marszałka dworu (jak jego ojciec), był pochłonięty przez przyjemności i różnego
           rodzaju pasje, podczas gdy krajowi groziła wojna cywilna i cały kraj przeżywał straszną zarazę.
           Po śmierci żony Katarzyny szybko się ożenił drugi raz z księżniczką norweską Gizelą. Była
           piękna i bardzo pobożna, ale i jej nie udało się utrzymać serca niestałego męża.Ku radości
           Brygidy drugi syn, Birger, zachowywał się godnie, a nawet przykładnie. Brygida odnalazła swoje
           ideały także w drugiej córce, Katarzynie, również świętej, która ze swym mężem prowadziła
           życie niemal
mnisze w atmosferze cnót chrześcijańskich. W 1349 r. Brygida wreszcie
           zdecydowała się wyjechać do Rzymu. Miała w pielgrzymce licznych współziomków. Czuła się
           jednak samotnie, gdyż przypomniało jej to odbytą 8 lat temu pielgrzymkę z mężem Ulfem. Zaraz
           po przybyciu do Rzymu (gdzie jej zaofiarowano mieszkanie u Hugona z Beaufort - była przecież
           poważną osobistością reprezentującą królestwo Szwecji) Brygida zobaczyła się ze swą córką
           Katarzyną. W ekstazach, które miewała w drodze do Rzymu Pan obiecał jej zaofiarować
           "towarzystwo", którego się nie spodziewała. To było właśnie wypełnienie owej obietnicy.
           Okazało się, że także Katarzyna zapragnęła odbyć pielgrzymkę do Rzymu. Jej chory mąż nie
           mógł jej towarzyszyć, ale aprobował wyjazd i dodawał do niego odwagi. Pobyt obu niewiast w
           Italii przeciągnął się do 20 lat. Katarzyna szybko otrzymała wiadomość o śmierci swego męża.
           To ją bardzo przygnębiło, bolał ją zwłaszcza fakt, że nie mogła mu towarzyszyć w ostatnich
           chwilach życia. Jak można się było domyślać, ta piękna blondynka miała pod niebem Italii duże
          
pokusy i trudności. Przez pewien czas Brygida nakłaniała ją do nowego małżeństwa. Lecz
           Katarzyna postanowiła obrać drogę
swojej matki i także ślubować Bogu.Obie niewiasty
           przebywały w Rzymie od 14 lat, kiedy w pielgrzymce do Grobu apostołów przybyło dwoje dzieci 
           Brygidy: Karol i Birger. Były to czasy, kiedy Urban V (1362-1370) zdecydował się powrócić na
           krótko z Awinionu do Rzymu. W tym czasie wszyscy czworo zostali przyjęci przez papieża
           Pomimo próśb Brygidy i modlitw nieustannych, papież opuścił Rzym. Podczas swego pobytu w
           Rzymie zaklinała papieży, aby opuścili Awinion i powrócili do Miasta Świętego, siedziby
           chrześcijaństwa. Nawoływała do porzucenia "permanentnego skandalu ", wystawnego dworu,
           zaprzestania aktywności politycznej i finansowej, która zajmowała miejsce świętości i reformy
           Kościoła. Poza tym było wiadomo, że papież znajdował się pod całkowitą kontrolą króla
           francuskiego i uniwersytetu w Paryżu, który to uniwersytet czuł się "w posiadaniu kluczów
           chrześcijaństwa" - jak to wyraził Jan de Meung. Tam bowiem zrodził się inny skandal, zwany
           "schizmą zachodnią", która rozpoczęła się w 1378 r. i podzieliła chrześcijaństwo między dwóch
           papieży - trwała aż do 1417 r., a więc przeszło 40 lat. Brygida zmarła przed tym powrotem
           papieża do Rzymu, ale jej córka Katarzyna widziała już jego początki. Katarzyna mogła też
           oglądać radosne zdarzenie - powrót papieża do Rzymu, tym razem już definitywny, był to
           bowiem powrót Grzegorza XI (1370-1378). Stało się to, jak wiemy, dzięki działalności innej
           świętej Katarzyny, córki farbiarza ze Sieny, żarliwej mistyczki, która w 1376 r. złożyła papieżowi
           wizytę w Awinionie i wymogła tę decyzję. Św. Brygida zmarła 23 lipca 1373 r.Po imponującym
           pogrzebie, który miał miejsce 27 lipca 1373 r., zostawiono jej zwłoki przez wiele dni w           
           domu, gdzie odbierały cześć ludu. W dniu 2 grudnia rozpoczął się triumfalny powrót relikwii do
           kraju ojczystego. Podróż przebiegała przez Ankonę, Triest, Austrię, Morawy, Polskę, Prusy aż
           do Gdańska. Po
przewiezieniu relikwii przez Bałtyk, 4 kwietnia 1374 r., ciało świętej znalazło się
           w Valdstena. Kanonizacja poprzedzona była powszechną opinią świętości. Życie pobożne i
           pokutne dało podstawy takiej właśnie powszechnej opinii. Lud przypisywał jej dar znajomości
           serc, proroctw i cudów. Papież Grzegorz XI, będąc w Awinionie, wydał 13 listopada 1375 r.
           bullę Saepe a multis accepimus, skierowaną do episkopatu szwedzkiego a zezwalającą na
           przeprowadzenie procesu kanonizacyjnego. Proces był prowadzony na temat opinii świętości
           życia oraz cudów. Był kontynuowany przez następcę papieża Grzegorza XI, Urbana VI           
           (1378-1389). Ostatecznie, po długich dochodzeniach, 7 października 1391 r. papież
           Bonifacy IX (1389-1404) ogłosił jej kanonizację bullą Ab origine mundi. Tymczasem antypapież
           Jan XXIII (1410-1415) ogłosił ją także ze swej strony świętą. Dlatego papież Marcin V
           (1417-1431) potwierdził kanonizację Brygidy bullą Excellentium principum z 1 lipca 1419 r. Kult
           świętej rozwinął się bardzo szeroko w Szwecji, Rzymie,
Neapolu i w zakonie sióstr brygidek.
           Szczególne formy kultu to różaniec św. Brygidy.
Charakteryzując duchowość św. Brygidy, na
           pierwszym miejscu należałoby postawić ogromne bogactwo przeżyć duchowych oraz wielką
           pracowitość. Dni przepędzała na trzech czynnościach: studiowaniu, modlitwie i pisaniu.
           Studiowała szczególnie język łaciński, w którym spisywała swoje objawienia. Życie religijne
           koncentrowało się wokół modlitwy i wizytowania różnych kościołów oraz sanktuariów, a to w celu
           uczczenia świętych, zyskania odpustów i uproszenia łaski nawrócenia dla grzeszników. W
           modlitwie potrafiła trwać bardzo długo, przeżywając stany mistyczne, zwłaszcza w ważniejszych
           miejscach związanych z życiem Chrystusa, apostołów i innych świętych. Z modlitwą szła w parze
           pokuta, szczególnie praktykowana w piątki, dla uczczenia Męki Pańskiej. W żywotach tej świętej
           możemy spotkać opisy przeróżnych umartwień. Oprócz osobistych praktyk pobożności Brygida
           była oddana całą duszą apostolatowi zarówno na polu politycznym,  jak i społecznym. Jej wysiłki,
           aby skłonić papieży do powrotu z Awinionu do Rzymu, da się porównać tylko z  tymi, które
           czyniła inna święta, a mianowicie Katarzyna ze Sieny. Oddawała się dziełom miłosierdzia,
           pracowała nad odnową liturgiczną i moralną odnową obyczajów - nie tylko ludu, ale i królów i
           polityków. Jej życie duchowe obfituje w przeróżne wizje i objawienia mistyczne. Zostały one
           przez nią spisane w tomie zwanym Objawienia. Stanowią nie tylko pomnik mistycyzmu jej
           głębokiej i szlachetnej duszy, ale także dzieło
literackie.Na ogół biografowie opisują tradycyjne
           formy pobożności przyjęte w tamtym czasie, najczęściej zbliżone do duchowości zakonnej. Są to
           pielgrzymki do miejsc świętych, posty, czuwania, długie modlitwy. Mało miejsca poświęca się
           najistotniejszym cechom jej duchowości: macierzyństwu, życiu rodzinnemu, wychowaniu
           potomstwa w duchu nauki chrześcijańskiej. Właśnie odkrycie tych cech jej duchowości jest
           najistotniejsze dla zrozumienia jej świętości jako człowieka świeckiego, zanurzonego w
           codzienność, w otaczający ją świat. To jej zaangażowanie w sprawy Kościoła, mimo
           przebywania w świecie i w małżeństwie, przypomina słowa Soboru Watykańskiego II o
           "zaczynie", który zakwasza całe ciasto, całą społeczność Kościoła jako Mistycznego Ciała
           Chrystusa.


   Moje spojrzenia    

   Filmy Nowa

           
                                           
            




Jestem by pomóc
Leszek Richmond
Uzdrowiciel