HarmoniaświatłoPokój  


                                          


 
   
          


Ptak  


  
   Sesja


   O mnie

   Z praktyki

   Podziękowania

   Spotkania

   Kontakt
 
   Płatność
  
                                           
 

      Moje spojrzenia
  
    
Szanowni Państwo
     jako uzdrowiciel czuję i widzę potrzebę ukazania jak odnaleźć Spokój i Harmonię w życiu. By  
     osiągnąć je potrzeba nam środowiska i otoczenia, które będzie nam sprzyjało.
     Chciałbym Państwu w swoich odczuciach wyrażonych piórem na papierze /ekranie/
     oddać moje rozumienie otaczającej  nas rzeczywistości. Będą to wyłącznie moje przemyślenia
     na podstawie dostępnych mnie informacji i osobistych doświadczeń.
     Postaram się by były one bardzo interesujące.
                                                                                                                             Leszek Richmond
                                                                                                         Victoria, 24 października 2007 roku

             
2018 - luty - 15            Chrzest i narodziny.
           2018 - luty - 9              Wrażliwość i cierpienie.
           2015 - marca - 31        Modlitwa.
           2015 - marca - 31         Post.
           2014 - kwiecień - 3      Itadakimas.
           2014 - marca - 21        Sen.
           2014 - marca - 20        Hałas.
           2008 - sierpnia - 23     Slogany.
           2008 - maj - 9              Pasta do zębów.
           2008 - stycznia - 30     Prewencja.
           2008 - lipiec - 21         Refleksje po filmie "Sicko".
   


        
Chrzest i narodziny.

        Moment narodzin w każdej kulturze tradycyjnie był uważany za wielkie
wydarzenie.W swojej

        praktyce dostrzegłem zależność, z którą chciałbym się z Państwem podzielić.Wymyka się
        ona "logice" statystyki. Mianowicie w niektórych okresach zauważyłem iż osoby  z tym samym
        imieniem umawiają się częściej na sesję ze mną niż by to wynikało ze statystyki.Na przykład
        panie o imieniu Katarzyna lub Elżbieta dzwoniły by umówić się ze mną na sesję.Były to
        cztery i więcej telefonów w tygodniu /gdy przez kilka miesięcy ani jedna osoba o tym imieniu
        nie zadzwoniła do mnie/ były to nie znające się osoby, nie mieszkające w  tym samym mieście,
        kraju.Te spostrzeżenia są mi znane od wielu lat. teraz wydaje mi się iż one są  wytłumaczalne
        tylko w jeden sposób.Te osoby mają wspólnego patrona, który "interweniuje" w ich imieniu.
        jak i w związku z imieniem, które noszą.Dla Chrześcijan nadanie imienia jest związane z
        narodzeniem się dla Boga.W tradycji było dobieranie chrzczonemu dziecku imienia, które
        utożsamiane było z patronem.Patron reprezentował pewną osobowość i wartości w swoim
        życiu, które były inspiracją dla rodziców by swojemu dziecku nadać jego imię.Miało to zapewne
        pomóc odnaleźć również dziecku tożsamość. Może wdzięczność dla patrona kierowała
        motywami nadania imienia.To osoba świętego określała wiarę, którą rodzice mają i jak wielkie
        znaczenie ona ma w ich życiu.
        O ile wcześniej imię wywodziło się od słowa i nadawało mu znaczenie np silny czy mocny lub
        piękny, itd. tak też nazywano dzieci to z czasem życie dopisywało "imię" tej osobie poprzez
        dokonane czyny.Dlatego uważam iż dobrze by było poznać jeśli to /jeszcze możliwe/ motywy
        dlaczego nadano nam takie imię.Jeśli z jakiś powodów trudno ustalić inspiracje dlaczego
        mamy takie imię to warto zapoznać się z osobami świętymi, które nosiły to imię  jeśli pocho-
        dzimy z rodziny katolickiej.Jak wielu z Państwa wie odpusty w kościele były związane z uroczys -
        tym obchodem imienin patrona parafii czy diecezji. Inne tradycje np.protestanci większą
        wagę przykładają do urodzin.Czyli datę fizycznego przyjścia na świat. Są przypadki gdzie dzień
        narodzin fizycznych mógł inspirować  do nadania imienia związanego z patronem danego dnia.
        i Chrzest był przesunięceim w czasie tego wydarzenia. Jednakże konsekwencje z Chrztu są
       diametralnie inne niż "zwykłe" urodziny.Także podsumowując zachęcam Państwa do
       odszukania motywów, którymi się kierowano  w momencie nadania imienia, a gdyby nie było to
       możliwe  dobrze  jest  mieć duchowego patrona  w swoim życiu.Tu raz jeszcze  przychodzi  inny
       sakrament  kościoła  katolickiego tzw. Sakrament Bierzmowania.Podczas tego Sakramentu
       bierzmowani mogą sobie sami wybrać imię.To drugie imię może umocnić pierwsze z
       sakramentu Chrztu Świętego lub dodać zupełnie inną jakość, którą dana osoba uważa iż jej
       brakuje lub patron tego imienia będzie pomocny na swój sposób czy też pomoże jej w zbawieniu.
       Przybliżenie tematu dla Państwa miało na celu zwrócenie szczególnej uwagi na to jakie imiona
       nadajecie swoim dzieciom.By moment Chrztu Świętego. i jego data były możliwością do refleksji
       nad swoim codziennym życiem w kontekście tego co wcześniej Państwu przedstawiłem czyli
       jak utożsamiamy się ze swoim Patronem i jego Duchem.Jak może on Tobie pomóc na Twojej
       drodze życiowej i osiągnięciu jej celu. Wszak pielgrzymka na tym świecie, w którymś
       momencie będzie zakończona.Także przekazujcie Państwo swoim dzieciom intencje związane z
       nadaniem imienia.Nadając mu imię podczas Chrztu Świętego proszę pamiętać o Patronie
       i by dziecko o nim pamiętało.Najlepiej uczynić to poprzez coroczne świętowanie dnia, w którym
       ochrzczono dziecko.Dzień, w którym ono zaczęło żyć dla Boga i by z nim i w nim je zakończyło.

                                                                                                                         Victoria, 15 lutego 2018 roku
     

       
Wrażliwość i cierpienie.

      
Lata doświadczenia nasunęły mi wniosek, który może dla wielu jest bardzo oczywisty,a
         dla niektórych będzie nowym spojrzeniem na samych siebie swoje otoczenie ze szczególnym
         odniesieniem do zwierząt, które mają wokół siebie. Bardzo często zwierzęta te cieszą,
         wspomagają nawet emocjonalnie. Ze swojej strony właściciele starają się im zapewnić byt
         czyli żywność opiekę zdrowotną, itd. Poświęcając swój czas i bardzo często gdy zachodzi
         potrzeba leczą je.Jednak przy tym zaangażowaniu jest element, który stawia pod znakiem
         zapytania w bardzo wielu przypadkach naszą rzeczywistą wrażliwość i jej rozumienie.
         Oprę się o bardzo stereotypowy przypadek tzn. Dziecko /dzieci/ chce(ą) towarzysza zabawy
         gdyż czuje(ą) się samotnie lub bardzo im się spodobał piesek czy też kotek u znajomych
         kolegów czy też koleżanek, a może przechodząc koło sklepu ze zwierzętami uległy chwilowym
         emocjom i " polubiły tego ładnego takiego fajnego zwierzaczka. Dzisiejsze sklepy ze
         zwierzętami oferują je do przygarnięcia bezpłatnie.
         Najczęściej są one jeszcze młode, porzucone i jeszcze nie dojrzałe do reprodukcji.
         ą też i starsze, ale w większości przygarniane są młode zwierzaki.
         Rodzice w poczuciu też "napływu uczuć"  do szczęśliwości dziecka, a jak z czasem życie
         pokazuje polubią tą(ego) "domowniczkę"(nika) ... . Kupują go i przychodzi moment, że zwierzak
         narozrabia czasami mniej czasami bardziej ... i co się dzieje w większości godzą się właściciele
         ze stratami fizycznymi czy też materialnymi. Pomaga w tym  świadomość iż niedługo zwierzę
         będzie starsze i nie będzie sprawiać kłopotów. Czyżby? Są osoby, które zaczynają
         "tłumaczyć" fizycznie lub słownie, a niektórzy stosują obie te metody.Jednakże takie zwierzę
         patrzy niewinnie i nie ma sumienia by je "uczyć" fizycznie posłuszeństwa i jeszcze dziecko (i) 
         patrzą na tą w większości amatorską tresurę. Zwierzę dojrzewa i problem został "pokonany"
         Powtórnie rodzi się pytanie ... Czyżby ... ?   Otóż nie! U zwierzęcia odzywa się natura czyli
         zainteresowanie psa suką lub na odwrót czy też wzajemnym pociągiem taka natura i kolej
         rzeczy by zachować gatunek. Tak tylko tu jest dzisiaj już tak oczywista reakcja, że żadne
         względy i argumenty już raczej nie mają u większości właścicieli kotów czy psów poza jednym
         wnioskiem: "przecież nie potrzebuję więcej szczeniaków czy kociąt".
 
         Co więc czeka ZDROWE zwierzę?
         KASTRACJA*  zwana "fixowaniem", "czyszczeniem", sterylizacją itp eufemizmami.
         Nie pada słowo okaleczenie czym właściwie ta ingerencja w naturę jest.
       
          Wiele osób "współczuje" swoim pupilom tego "bólu". Już nie ma litości jak przy przygarnianiu
              /chociaż zdarzają się przypadki iż przygarniane zwierzęta są już pookaleczane/.

           Zapyta mnie ktoś i ma prawo.
           "Czemu poruszyłem ten temat?"
 
           Zdarzało mi się pomagać zwierzętom w przeszłości również. Aczkolwiek bardzo
           rzadko to robię. Najczęściej zwierzęta były chore gdyż ich wcześniejsze generacje
           poddane były doświadczeniom lub okaleczono je.
          
           Wracając do pytanie  napisałem o tym gdyż  te zachowanie bezpośrednio oddziaływują na
           dziecko(i)  gdy dla wygody własnej  stosuje się tą procedurę ingerencji w naturę poprzez
           okaleczanie zwierzęcia. Wiele dzieci po początkowym zachwyceniu się zwierzęciem potem
           nawet nie  wychodzi na spacery, zapomina o karmieniu dotyczy to szczególnie rybek.
           Gdyż jak wiadomo one głosu nie mają (ryby). Jednakże dorośli bardzo często zbyt szybko
           ulegają kaprysom dziecka. Jako dorośli znają etapy rozwoju i konsekwencje zakupu
           psa czy kota. Tworzy to bardzo krytyczną sytuację dla psychiki dziecka, które nie umie
           zaakceptować postępowania krzywdzącego zwierzęcie, a jednocześnie wyrządzanie krzywdy
           poprzez kastrację zwierzęcia tłumaczą rodzice, że .... itp. 
          Takie postępowanie zakłóca rozeznanie dobra i zła u dziecka.
           Stwarza również konflikt w ocenie swojego rodzica(ów). Poprzez spojrzenie na taką sytuację
           w przyszłości tzn.jeśli jest coś co może jet problemem lub może nim być to się trzeba
           pozbyć problemu bez względu na konsekwencje. Nie ma wzorca. Wzorzec został
           zniekształcony (wypaczony) tak dla osoby mającej dziecko jak i dla przyszłej matki
           czy przyszłego ojca. Podczas całego procesu wzrastania zwierzęcia prowadzi się je na
           szczepienia, leczy gdy tego wymaga sytuacja, bawi sią z nim towarzyszy w wielu przypadkach
           przez okres nawet i kilkunastu lat.
           Potem je się uśmierca z "litości".
 
           Moje spostrzeżenia można podsumować odpowiadając sobie na poniższe
           pytania, które są konsekwencjami kupna zwierzęcia czy też otrzymania go za darmo.

           A) czy osoby przygarniające zwierzę naprawdę kierowali się
                humanitaryzmem i wrażliwością?    
         
           B) Czy wiedząc iż to okaleczenie w przyszłości może być w  większości przyczyną 
                 "dolegliwości i chorób" u zwierzęcia?
         
           C) Czy oczekują przygarniający takiej samej "wrażliwości"
                gdy będą niesprawni do samodzielnego życia?
               
           D) Czy chcą by "ulżyć"  im w cierpieniu również z litości poprzez
                 eutanazję czyli uśmiercenie?

           Bo wszak tak kończą w większości te zwierzęta chyba, że potrąci je samochód lub inny
           wypadek je uśmierci.   

           Jak do tych odpowiedzi ma się moje jeszcze jedno pytanie.
       
           Dlaczego wobec powyższego przykładu większość z nas oczekuje naturalnych produktów tzw.
           ekologicznych zwanymi również organicznymi?
           Produkty będą naturalne tak długo jak nie będziemy ingerować w naturę!
           Jak wobec tego oczekiwać naturalnych produktów skoro sami w  wielu przypadkach
           postępujemy ingerując w nią dla swoich partykularnych korzyści  niekoniecznie finansowych .

                                     *
nawet gdy zastosuje się zastrzyk antykoncepycjny to jest to ingerencja w naturę.

           P.S.
                    Taka sama jest sytuacja gdy dorośli zatrzymują zwierzę bo sami go chcą
                     czy czynią to gdyż ....


           Oczywiście moje pytanie nie dotyczy zwierząt, które poprzez swoje predyspozycje
           służą swoimi zmysłami osobom chorym lub służą ochronie zdrowia a w wielu przypadkach i
           ratują ludzkie życie. .
          Te sytuacje są zupełnie inne i nie są one moich  obserwacji.
           Jak również nie służą moje spostrzeżenia by kogoś  oskarżać  wszak jak wspomniałem na
           początku dla niektórych będzie to oczywiste wraz z konsekwencjami od początku przygarnięcia
           zwierzęcia, a dla niektórych ta sytuacja może pobudzić do takiego lub innego działania  w
           kontekście do tego co napisałem.  Problem opisany szczególnie kieruję  do osób,
           które się uważają za PROLIFE i jakie oni podejmowali wybory, a jaką podjeliby decyzję
           dzisiaj? Wszak poznajemy i uczymy się całe życie.

                                                                                                               Victoria, 9 lutego 2018 roku

       
      Modlitwa jak ją rozumieć oraz jej działanie na człowieka.

      
       
Przez lata swojej praktyki polecałem między innymi medytacje, kontemplacje jako
        uzupełnienie do:
        mojego oddziaływania energetycznego słowem jak 
        bezpośredniogo kontaktu poprzez przykładanie rąk,
        indywidualnie ułożonego dla danej osoby sposobu odżywiania.
       Jako, że osoby konsultujące się ze mną były z różnych kręgów kulturowych starałem się im
       jak najdokładniej wskazać na tę formę pomocy, którą jest popularnie zwana modlitwą.
               Modlitwa sama w sobie niesie element ukojenia tak fizycznego jak i emocjonalnego.
       Przyczynia się do poprawy sprawności ciała fizycznego, uspokojenia myśli itp.
       Są już opracowania naukowe potwierdzające lecznicze "właściwości"  modlitwy.
               Pragnąłbym przekonać Państwa do jak najczęstszej modlitwy jak i do tego by była ona
       przede wszystkim szczera wobec nas modlących się jak i w tym za kogo lub o co się modlimy.
              Istnieje element czystości modlitwy.
       Jak ja rozumiem  pojęcie czystości modlitwy?
             Modlitwa jest elementem duchowego kontaktu człowieka z Bogiem.
       Stąd nie powinno się jej traktować jako pracy w duchu dla korzyści materialnych.
       Szczera modlitwa niesie siłę tak dla modlącego się jak i w intencji, o którą się modlimy.
        Istotnym spostrzeżeniem, które odnosi się do czystości modlitwy jest to iż w wielu przypadkach.
        Nasze intencje w modlitwie by np. ktoś wyzdrowiał są często powodowane chęcia "ułatwienia"  
         sobie życia tzn mniej lub bardzie podświadomie chcemy np.
        by ktoś wyzdrowiał bo nam będzie lżej ten w większości nieuświadomiony element modlitwy
        czasami uniemożliwia  
     
        Post
      czyli wstrzymanie się częściowe od jedzenia czy też ograniczone do niektórych potraw  np.
        ze względów religijnych. Jednak możemy również mieć post zdrowotny. Moją intencją jest    
        zainteresowanie Państwa samą ideą poszczenia. Mam na myśli jednodniowe ograniczenie 
        spożycia pewnych potraw i ograniczeniu płynów lub może ograniczenie wypalanych papierosów.

        Na okres np. jednego roku. Wyznaczymy sobie jeden dzień w tygodniu może to być np.piątek.
        Piątek przez wiele lat był tradycyjnie dniem postu w religii katolickiej.
        Wydaje mi się on trafnie wybrany również z tego względu iż jest to dla
większości z nas koniec
        tygodnia pracy i organizm ma dodatkowy czas zregenerowania się również w sobotę jak
        i w niedzielę. W tych dniach wykonujemy inne czynności i w innym rytmie. Jako, że rok ma
        365 dni, to jeden dzień poszczenia w tygodniu da nam liczbę 52 dni, które są równe 7.5
         tygodnia czyli prawie dwóm miesiącom w roku !!!
        Ta arytmetyka ukazuje nam jak wiele czasu możemy uzyskać przez rok "odpoczynku" od
        spożywania lub ograniczenia pożywienia, a organizm jak długo odpocznie od codziennego na
        pełny etat trawienia. Wydaję się więc słuszne by wprowadzić taki dzień w swoim życiu.
        lub pisząc obrazowo do jadłospisu tygodniowego. Dzień ten może zapoczątkuje dalsze zmiany
        w sposobie odżywiania i w stylu życia tak naszego jak i może zainspiruje z czasem otoczenie!
        Na początek może to być dzień bez ciastka, kawy czy innego czynnika, o którym wiemy iż nam
        nie służy. Możemy zastąpić go zdrowym napojem czyli
sokiem owocowym, owocowo-
        warzyw
nym lub zieloną herbatą z imbirem, czy też przegotowaną wodą lub wodą mineralną.  
        W przypadku soków dobrze by było by w momencie picia miały one temperaturę pokojową.
        Sposób odżywiania w takim dniu jest indywidualny. Dobór odpowiednich posiłków czy
        płynów zależy od stanu zdrowia podejmującego taką decyzję. Należy zawsze uwzględnić porę
        roku jak i warunki zewnętrzne.Taki postny dzień powinien mieć inny jadłospis w zimowy piątek,
        a inny w letni czy też wiosenny. O czym dokładniej możny przeczytać na stronie
        "Cykle w naturze".
        ZAPRASZAM do skonsultowania się ze mną poprzez zadzwonienie lub napisanie, który
        dzień wybrać na post. Najlepiej jest każdy przypadek rozpatrzyć indywidualnie. Postaram się
        podać wskazówki jakie pożywienie lub płyny są najlepsze dla Państwa w danym momencie.
        Dziękuję i życzę wytrwałości jak również Cierpliwości w postanowieniu gdyby było trudno "post"
        kontynuować wszak : " Praktyka mistrza czyni " i  .... " Kraków od razu też nie był zbudowany " .
:)
       
                                                                                                                   Victoria, 31 marca  2015 roku

       Itadakimas

        W
języku japońskim używane jest przed rozpoczęciem posiłku i w pierwszym momencie
        tłumaczymy sobie to wyrażenie jako tradycyjnie wypowiadane "smacznego".
        Jednak w kulturze japońskiej ma ono szersze znaczenie niż w
języku polskim.
        Słowo to wyraża podziękowanie tym wszystkim, którzy  przyczynili się iż mamy możliwość
        spożycia tego
posiłku w jego ostatecznej formie przy stole, czy w innych okolicznościach gdzie
        jest on podany. Postaram
się przybliżyć znaczenie tego słowa na przykładzie chleba, który
        mamy na stole podczas posiłku..
        W "produkcji" chleba uczestniczą:
        rolnik, który posiał zboże,
        potem rolnik, który zebrał dojrzałe zboże, i zawiózł je do spichlerza gdzie  było ono
        przechowywane stamtąd przewieziono je do młyna gdzie zostało zmielone na mąkę.
        Mąka została przewieziona do piekarni, a tam z niej wypieczono chleb.
        Chleb został
dostarczony do sklepu tam został zważony i zapakowany do sprzedaży.
        Cykl, ten ukazuje nam osoby współuczestniczące w jego wypieku i później gdy był gotowy
        miał jeszcze swoją "drogę" na nasz stół.
        Widzimy jak wiele osób pracowało by chleb trafił na nasz stół i byśmy mogli go spożywać.
        Zapewne również i inne produkty pokonały swoją drogę na nasz stół.
        Powyższy cykl "ujrzałem" gdy pierwszy raz usłyszałem wypowiadane przy stole przez
        japończyków "itadakimas" i zapytałem o znaczenie tego wyrażenia. Dopiero  poprzez
        interpretację przekazu zawartego w tym słowie zrozumiałem jakże szerokie jest jego znaczenie.
       
        Myślę iż warto rozpowszechnić znaczenie słowa "itadakimas".
        Zgodnie z polską tradycją możemy zrobić to modlitwą błogosławiącą posiłek słowami:
       
                                                              "Panie Boże pobłogosław:
                                                                ten chleb /posiłek/,
                                                                spożywającym go i
                                                                tym
wszystkim dzięki, którym możemy go spożywać
                                                                oraz ich najbliższym"


        słowa modlitwy- prośby o błogosławieństwo  " .. i wszystkim tym ... "
        obejmą osoby uczestniczące w procesie przygotowania chleba czy posiłku,
        jak również i te osoby, które dały nam możliwość pracy oraz zarobienia pieniędzy
        byśmy mogli kupić chleb czy przygotować posiłek.
        Słowa powyższego błogosławieństwa dają nam możliwość wyrażenia wdzięczności, a także
        sprawiają iż Łaską
Błogosławieństwa 
Bożego zostanie obdarzonych więcej osób.
                                                                       
                                                                              Szczęść Boże wszystkim czytającym i ich najbliższym.
                                                                                                                    Victoria, 3 kwietnia 2014 roku
       
     
       Sen
     
jako lekarstwo bez działania ubocznego i gwarantujący szybki powrót do zdrowia i
       zregenerowanie organizmu. Także śpijmy wiele, ale nie przesypiajmy chwil i godzin,
       podczas, których powinniśmy poznać kto i co daje prawdziwą RADOŚĆ i Sens Życia.                   
                                                                                                          Szczęść Boże w codziennym życiu.
                                                                                             Victoria, 21 marca 2014 roku
      Hałas:
      jako element wywołujący choroby jest oczywisty. Często również sprzyja rozwojowi
       wszelkich chorób i dolegliwościom w sposób cichy. Działając na system nerwowy
       powodując wszelkiego rodzaju napięcia i nerwice często niekojarzone z hałasem.
      Także nim  włączycie
Państwo kosiarkę pomyślcie czy posadzenie trawy wokół domu
       jest najlepszym rozwiązaniem
. Może lepiej posadzić drzewko i obsypać je korą lub piaskiem,
       a może poszukać kamieni o interesującym kształcie i co pewien czas zmieniać ich położenie
       tworząc nowe kompozycje i zaciekawiając sąsiadów co następnym razem będzie z nich ułożone.
      Życzę wielu inspiracji, powodzenia oraz ... C I S Z Y  - na ZDROWIE .
                                                                                                                

                                                                                                                      Victoria, 20 marca 2014 roku

       P.S.
       Dla tych z Państwa, którzy bardzo lubią zieleń trawy, może warto zamienić spalinową kosiarkę
       na elektryczną lub maszynę z samymi nożami bez napędu wywołującego hałas.
                                                                                                                    
                                                                                                                      Victoria, 5 kwietnia, 2014 roku

    Slogany
,
   którymi  firmy zdobywają klientów są różne. Poniżej pokazuję
"rodzynka", który
    jest "MUCHOMOREM". Przykład ukazuje nam jak w celu zwiększenia zysku wykorzystuje się
   modę na etykietkowe  "Naturalne 100%". Świadczy to iż nie ma przepisów regulujących
   użycie tych słów i jak puste jest znaczenie w wielu przypadkach lub wręcz fałszywe w stosunku
   do wartości towaru i do ogólnie przyjętego rozumienia tych słów. Komentarz pozostawiam Państwu.
napis na opakowaniu produktu
"Naturalne 100%" 
nie oznacza ZDROWE !

 
Natural

                 powyżej opakowanie .... papierosów ...

                                                                                         Victoria, 23 sierpnia 2008 roku
       

    
Pasta do zębów
    Dzisiaj większość past dostępnych na rynku jest z fluorem. Pierwiastek ten jest trujący i na
     wielu opakowaniach past jest umieszczone takie ostrzeżenie z napisem iż niewskazana dla
     dzieci poniżej 12 lat i że trzeba zachować ostrożność przy jej używaniu. Polecam pasty
     ziołowe oparte na naturalnych składnikach. Fluorowana pasta może być wskazana w rejonie
     gdzie woda posiada niską zawartość fluoru lub jest bez. Sprawdź w odpowiedniej lokalnej
     instytucji jaka jest zawartość fluoru w wodzie, której używasz.
   
                                                                                       9 maja 2008 roku, Victoria
 
          

   
Prewencja.
     Przede wszystkim pożywienie. Na jednej z nowo powstałych stron przeczytałem o skutkach
     używania syntetycznej witaminy  "A"
w dużych dawkach ZAPOBIEGAWCZO u kobiet w ciąży.  
     Dzieci zaczęły się rodzić z defektami m.in. serca, systemu nerwowego i wieloma innymi 
     schorzeniami. Nie stwierdzono tych uszkodzeń u osób spożywających witaminę "A" w formie
     żywności czytaj  odnośnik poniżej (w języku angielskim)
   
                                                                                    http://www.journalclub.org/vol1/a2.html

                                                                                    http://cerhr.niehs.nih.gov/common/vitaminA.html


     Potwierdza to jak niewiele rozumie dzisiejsza "NAUKA" i jej utytułowani przedstawiciele    
     zasady funkcjonowania organizmu oraz skutki jakie niesie stosowanie syntetyków  w
     w krótkim czy dłuższym okresie czasu na nasz organizm. Przez ostatnie dziesięciolecia
     próbują przekonać do syntetycznych witamin suplementów jak i noszenia plastykowej:
     odzieży, i innych elementów naszego ubioru jak np.buty.
     Osobiście jestem zwolennikiem odzieży i ubioru z naturalnych materiałów  takich jak:

                                len, wełna, bawełna, jedwab, czy skóra lub ich kombinacje.

     Wszekie domieszki "super tkanin" wywołują niedoergetyzowanie organizmu i zakłócenia
     w jego czynnościach. Nazywam to wychłodzeniem. Nawet niektórzy lekarze z tradycyjnej
     medycyny w przypadkach osób z chorobą raka zalecają pościel z naturalnej tkaniny
    100% i naturalną odzież najlepiej 100% bawełny ja bym dodał by była w białym kolorze i po
     praniu wypłukana kilkakrotnie w zimnej wodzie i pozostawiona po praniu do wyschnięcia na
     otwartej przestrzeni, a nie wyciągnięta z suszarki.
     Wielu z nas preferuje syntetyki bo ... są wygodne i praktyczne. No cóż każdy może wybrać ...
     tylko między Zdrowiem, a Chorobą powinniśmy zawsze wybierać ZDROWIE lub
     przynajmniej próbować. 
                                                                                        30 stycznia 2008 roku, Toronto


   
    Refleksje po obejrzeniu filmu "Sicko" o systemie zdrowotnym w USA widzianego
     oczami przeciętnego amerykanina i zrobionego z myślą o nim.  Film ma wpłynąć lub
     zmienić funkcjonujący system opieki zdrowotnej w USA, czy chociaż poprawić jego
     efektywność - zwłaszcza w skrajnych przykładach jak te pokazane w filmie.
     Moim zdaniem najważniejsze było co powiedziała córka Che Guevary, o systemie zdrowotnym
     na Kubie. System ten jest oparty w większości na prewencji ... bo prewencja kosztuje mniej niż
     leczenie. Angielski system został ukazany bardzo pozytywnie gdzie rolą lekarza jest nie
     tylko prewencja, ale również wynagrodzenie jego jest wyższe, gdy pacjent porzuci szkodliwy
     nałóg jak np. palenie papierosów. Bodziec finansowy dla lekarza jeśli pacjent poprawi sposób
     życia jest bardzo interesujący gdyż motywuje lekarza do troskliwszego zajęcia się pacjentem.
     Zdrowszy pacjent kosztuje mniej ubezpieczalnię i część zaoszczędzonych środków finansowych
     zapewne wędruje do ... kieszeni lekarza i bardzo dobrze. W starożytnych Chinach obowiązywała
     zasada płacenia lekarzowi tak długo jak się było zdrowym w momencie choroby lekarz przestawał
     otrzymywać wynagrodzenie. Dzisiaj zapewne nie byłoby wielu chętnych do wykonywania tego
    
zawodu
na takich warunkach finansowania. Chcociaż byłby najracjonalniejszy z punktu widzenia
     pacjenta bądącego również podatnikiem.
    Także prewencja - podstawowa zasada, powinna przyświecać każdej inicjatywie rządu i   
    wszystkim organizacjom dbającym o zdrowie lub mającym wpływ na nie, a zwłaszcza 
    charytatywnym oraz międzynarodowym w tym także WHO. Zapobieganie  jest  skuteczniejsze  i
    służy lepszej edukacji społeczeństwa;  co nie zawsze jest w interesie rządzących, ale na pewno
    leży w interesie rządzonych. Pomijając polityczne tło oraz jak zakończył się film. Uwagę moją
    zwróciły sceny wycięte z filmu  czyli te, które były  częścią filmu ale z różnych wzlędów
    nie weszły w skład jego ostatecznej wersji, ale dotyczyły elementów powstawania filmu, i
    "ewolucji" reżysera podczas jego tworzenia.Umieszczone w  "dodatkowych opcjach" informacje,
   niektóre z nich były wg mnie były ciekawsze od tych z filmu .Zaskoczyło mnie negatywne
    podejście autorów w stosunku do firm farmaceutycznych, które kierują się w wielu przypadkach
    swoim zyskiem, a nie by poprawić efektywność leczenia poprzez zastosowanie leku. Ukazane jest
    jak dochodzi do tragicznego paradoksu, że lek może być "odświeżony" poprzez drobne zmiany w
    formule, ale mieć znikome lub nawet
nie mieć lepszego działania niż poprzednik. Poza tym
    powiedziane tam było, że
organizacja dopuszczająca leki do obrotu w USA jako kryterium
    dopuszczenia leku
na rynek stosuje ... ZASADĘ JEŚLI środek działa nawet lepiej o 1% (jeden
    procent- tak to nie moja
pomyłka) od tzw. placebo czyli przysłowiowej pastylki z cukrem może być
    stosowany. W niektórych przypadkach "odświeża się"  lek
pod nową nazwą i nie zawsze jest on
    skuteczniejszy od dotychczas stosowanego lub ma te samo działanie lecz jego koszt dla pacjenta
    jest wyższy gdyż jest ... nowy. oczywiście z patentem jako nowy lek !!!  Firmy farmaceutyczne
    zainteresowane
są by utrzymać zysk, a nie poprawić przy pomocy stosowanego leku zdrowie
    pacjenta.

    Proszę Państwa oczywiście nie dzieje się tak na szczęście we wszystkich przypadkach.
   Tu moja  wskazówka - porada:

     Proszę zawsze zadać poniższe pytania farmaceutom
      o lek, który Państwu został zapisany przez lekarza

     1) jak on działa
     2) działania uboczne
     3) jak długo jest na rynku 
     4) czy to jest najlepszy lek na daną dolegliwość

   Proszę pytać w kilku różnych aptekach, czy sieciach sklepów, które mają oddziały sprzedaży
    leków. Ponieważ jak wszystko inne w systemie rynkowym tak i lek jest sprzedawany dla
   ZYSKU także  w zależności od sklepu mogą Państwo uzyskać odpowiedź, która będzie korzystna
   dla właṡciciela sklepu co też nie zawsze oznacza najlepszą opcję dla Państwa jako pacjentów.
   Może być jednak tak, że odpowiedź może pokryć się iż lek jest najlepszym w swojej kategorii. W
   razie otrzymania informacji o leku, który może być lepszy od tego który   przepisał lekarz proszę
   się skontaktować z lekarzem przepisującym dany lek i zapytać   dlaczego przepisał ten lek, a nie
   inny. Lekarz może uwzględnił czynniki, które były
nieznane farmaceucie i można wówczas
   podziękować lekarzowi za jego troskę.
Bywa jednak i tak, że lek przepisany jest przez lekarza bo ...
   kosztuje najmniej fundusz opieki zdrowotnej i takim zaczyna się leczenie,
a nie od
   najskuteczniejszego. Jest to praktykowane w wielu krajach.Mam nadzieję, że te refleksje
po filmie
   okażą się przydatne Państwu, rodzinie czy znajomym.

  Życzę wszystkim czytającym i ich najbliższym zawsze wiele ZDROWIA.
                                                                                             Victoria, 21 Lipca 2008 roku
 
 


   Moje spojrzenia               
   Filmy Nowa                         
                
            




Jestem by pomóc
Leszek Richmond
Uzdrowiciel